lady87 też tak słabnę w tej ciaży. Przy prasowaniu muszę siadać bo zaraz mi sie w głowie kręci, i podobnie jak ani83 prawie mdleje w kościele, a jak dłużej gdzies idę czy za szybko to zaraz w głowie sie kręci, uszy się zatykają i zimne poty na mnie zstępują. Cisnienie zawsze miałam niziutkie, od początku ciąży 100 nie moge przekroczyć. Ostatnio przeważnie 90/60.
Susi współczuję z powodu szefa... a co do nie myślenia o stresach to chyba najprościej się wyłączyć: poczytać jakąś wciagającą książkę, obejrzec film... wiele jest sposobów, można też spróbować sobie wmówić że dla dzidziusia nie będę o tym mysleć... ale to juz trudniej
Dee położna ma obowiązek się Toba zająć czy jej zapłacisz czy nie, bo taka jej praca. Tyle że jak opłacisz konkretną to teoretycznie wiesz kto będzie Ci pomagał przy porodzie. Teoretycznie bo jak akurat będzie sie jej kończyć dyżur a Ty ją "opłaciłaś" to poleci Ci koleżankę bo sama nie będzie miała siły. Moim zdaniem ważniejsze jest żeby rodzić z mężem żeby w krytycznych momentach poszedł po położną i przypomniał jej po co tam jest. Kobiety rodzące "samotnie" niestety często sa olewane przez personel, a same nie mają siły sie o siebie zatroszczyć.
Munie na pewne sprawy istotnie nie mamy wpływu, więc lepiej chyba przejść nad nimi do porządku dziennego i stwierdzić że może tak właśnie miało być

Swoja droga gratuluję syna
Vanilia też mam ten kocyk z myszka Miki z lidla - nie mogłam sie oprzeć przed kupnem mimo że koczyków u mnie dostatek

A z ta kapusta to ponoć kwestia pH moczu. Prz chłopcu jest bardziej zasadowe dlatego się barwi
Cyśka jak są powody to powinni Ci bez niczego zwolnienie dać, a jak nie to powiedz że strasznie Ci słabo i nie możesz pracować bo zaraz Ci sie w głowie kręci... wszystko zależy jaką masz pracę - pokombinuj trochę jeśli zależy Ci na zwolnieniu - objawów uniemozliwiających pracę które ciężko potwierdzić jest sporo
geniusia a ile tej soli na podniesienie ciśnienia??
widzę że seria wizyt szykuje sie na 30-teg0. Mnie też to czeka. Co prawda bez usg ale i tak sie cieszę że cos się dowiem no i skierowanie na półówkoe juz pewnie dostanę.
Z pozytywnych rzeczy to do męża chyba dotarło że na Anitę dla dziewczynki się nie zgodzę i zaczął mnie o Alicję pytać

Dla mnie zdecydowanie lepiej brzmi, ale to chyba jeszcze nie to
