• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2012

reklama
Nie zamierzałam krytykować dziewczyn, które wpadły w wir przygotowań. Zwłaszcza te, które będą miały pierwsze dziecko, rozumiem ich oczekiwanie. Ale potem nam bokiem wyjdzie to pranie, prasowanie i tak w kółko. A prawdą jest to co Suzi86 napisała, każdy ma inną sytuację i inaczej się do niej przymierza. Teraz w tej ciąży muszę liczyć tylko na siebie bo mieszkamy sami. Co do zakupów to mój m je uwielbia i w spokojnie wiem, że kupi to co potrzebne w razie czego chociaż pewnie od siebie dorzuci kilka gadżetów :-D

A co do porodu - myszka2829 ma rację. Po tylu latach drugie dziecko to jak pierwsze. Szczerze mówiąc trochę się go obawiam gdyż pierwszą miałam cesarkę a póki co teraz nie ma do niej wskazań. Wiele się zmieniło ale najważniejsze to nie dać sobie zwariować, inaczej ulegnie się wszelkim nowinkom i wyda niepotrzebnie kupę kasy. Czytam od jakiegoś czasu Wasze dyskusje na temat kosmetyków, przy małej używałam mydełko bambino i tej samej firmy oliwkę, na odparzenia sudocrem. Teraz też zamierzam używać ten zestaw, no chyba że małemu nie będzie to służyło.

Postanowiłam dziś wypróbować jak się piecze w moim piekarniku. Mam nowy od dwóch lat ale jeszcze nie miałam okazji czy też chęci upiec coś słodkiego, póki co mięska, zapiekanki tylko robiłam. No więc biorę się dziś z okazji święta za pieczenie rogali. Trzymajcie kciuki, żeby wyszły :-)
 
Cyśka ja też oglądam ten program na TLC i bardzo go lubię, co prawda u nas w wielu szpitalach tylko można pomarzyć o takich warunkach.
W tym odcinku najdziwniejsze były bliźniaki od dwóch tatusiów.
Mój M też bardzo spokojny nigdy nie podnosi głosu i się nie unosi, nawet się nie obraża a jesteśmy ze sobą ponad 10 lat:tak::-)
Myszko może nie mam miłości bez złości ale może być bez awantur, krzyków i obrażania się. Dla mnie taki spokojny mąż to skarb, bo ja jestem porywcza i pewnie wiele awantur byśmy przeżyli gdyby nie jego postawa.

Co do strachu i bólu porodowego za pierwszym razem nie bałam się i byłam pozytywnie nastawiona teraz jednak już trochę się boję, bo wiem, że mnie bolało. Oczywiście wszystko do przeżycia:-)
Najgorsze, że w moim szpitalu bardzo ciężko o zzo:baffled:
 
Ostatnia edycja:
bry, witam sie z chora rodzinka, córa z biegunka, tata z anginą, a ja z brzuchem..ech... odzyskałam waporizartor i z tej okazji wzięlam sie za smak dzieciństwa czyli kluchy na parze z sosem borowkowym, ciekawe czy wyjdąc ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja mimo, że będę miała drugie dziecko i różnica wieku nie jest aż tak duża... to porodu np. troszkę się boję. Wiem co było i to dlatego, wiem jak źle się czułam itp. Może jakbym miała możliwość porodu siłami natury - bała bym się mniej - bo tego jeszcze nie znam. No ale jak któraś z Was napisała (poród czy to sn czy cc) jest do przeżycia. Nikt za Nas tego nie zrobi, a ja się urodzi bąbelek to chwila moment o tym zapomnimy ;) Więc będzie dobrze, nie ważne ile poród będzie trwał - ważne aby dziecko urodziło się zdrowe !!!

cyśka
- to fajny model Ci się trafił ;) mój m też na szczęście mi nie ubliża, ale czasem są między Nami sprzeczki. A najbardziej mnie w nim to wkurza, że mi dokucza np. łaskocze itp. gdy ja tego nie chce. A on robi to mimo mojej woli... wrr - no ale jest to facet (a oni lubią) się z Nami droczyć i Nas denerwować.

Mój m właśnie do pracy poszedł, no i sami w domku jesteśmy. Właśnie zajadam się ukochanymi mandarynkami :)

ani - trzymam kciuki aby się udały rogaliki.

co do programu ja go nie oglądam, a to ze względu bo mnie taki poród nie dotyczy.

Mitra - dużo zdrówka dla Was.
 
Ostatnia edycja:
o matko te kluchy, takie pampuchy to smak także z mojego dzieciństwa:D są wspaniałe:D hmm się rozmarzyłam:D

mój małż wiezie mi właśnie pierogi od babci:D tylko od niej wcinam całymi garściami hehe to dzisiaj widzę, rozpusta brzuszków:D
 
czesc dziewczyny

u mnie w domu cisza! tzn z emem tylko polslowkami odpowiadamy na podstawowe pytania (jesli takie sa niezbedne) i tyle!

Dla mnie to pierwszy porod i pewnie jak kazda troche sie boje! A program na TLC ogladam ale jakos chyba nie bardzo biore do siebie :) Raz ze warunki mamy inne dwa ze pokazuja tam porody bardzo lekkkie jak i te ciezkie wiec ja sie jakos specjanie nie nastawiam na ktorys z nich. Nie ja pierwsza i nie ostatnia bede musiala urodzic i pewnie dam rade bo czemu by nie :)

ani83 trzymam trzymam i daj znac jak tam wyszlo! ja swojego jeszcze piekarnika tez nie wyprobowalam po wprowadzeniu!

susi pierogi - och i ach moglabym codziennie jesc :)
 
kluchy sie "parzą" oby wyszły bo pierwszy raz robię.. pierogi uwielbiam ale w tej ciąży..nie daje rady , za każdym razem wymiotuję, nawet ukochanymi ruskimi :frown:
 
reklama
u mnie dzisiaj tez pierogi :) moj m kupuje je w takim barze gdzie sami je robi i sa jak domowe... pychaaaaa:)) a w ciazy to wogole chodza za mna takie rzeczy jak pierogi, kluski na parze,NALESNIKI!!!!, placki ziemniaczane.
Myszka niestety nie opisze tutaj opowiadan mojej siostry bo ni bedzie mialo takiego efektu :) do tego potrzebne jest widziec jej miny :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry