Czesc Dziewuszki!
Jejku jak slysze opowiesci z polskich porodowek to jest mi tak przykro, ze nie macie zadnego wyboru, jestescie zdane na laske i nielaske tych pierdzielonych poloznych. Jak mowilam M, ze w niektorych szpitalach nawet nie mozna wziasc znieczulenia to sie za glowe zlapal, w ktorym to wieku stanely polskie szpitale.
Nasze dzieciaczki normalnie pielegniarki myly, przy Karen nawet sie spytala czy M chce pomoc bo robil zdjecia akurat malutkiej. Tutaj kazdy bardzo uwaza na to co robi bo pozwac lekarza czy szpital to sa najlepsze pieniadze.
Wczoraj tak fajnie spedzilismy czas. Ta moja przyjaciolka ma bardzo duza rodzine bo to amerykancy i oni sa tacy fajni. Glosni, opowiadaja sprosne kawaly, kloca sie, przekrzykuja jeden przez drugiego ale tak jej zazdroszcze, ze ich ma. U nas wszystkie swieta to sa we 4 i tylko ustawiamy zdjecia naszych rodzin zeby jakos tak poczuc, ze sa z nami.
Dzisiaj sie zabieram za odtwarzanie naszych finansow. Wprowadzilam haslo na mojego lapka i dzieciaki nie maja prawa sie nawet do niego zblizyc.
Milej niedzieli!