galwaygirl
Mamusia Piotrusia
MamaNiki no to Was urządził fachowiec, smsem, bo pewnie mu się głupio zrobiło, że co chwilę zmienia zdanie. A Ty bidulko w taki ziąb jeszcze na pogrzeb musisz iść, żebyś się nie rozchorowała przez to. Co do Niki, to mój chrześniak też musiał swoje odchorować, zapalenie ucha kilka razy do roku, to jakaś bakteria w moczu, w ciągu 4 lat nie pamiętam ile razy był w szpitalu raz na to raz na tamto, dlatego pisałam, że mam nadzieję, że mała wyrośnie Wam z tych chorób. No i trzeba ją hartować bo w przedszkolu trzeba mieć zdrowie by nie chorować;-)
U mnie właśnie sernik nowojorski (trochę zmodyfikowany przeze mnie) skończył się piec. Zapraszam rano, jakby któraś miała ochotę, bo mój biedny Mąż musi zjadać moje zachcianki (ja mam ochotę ale nie jem, bo sobie postanowiłam) a cała tortownica po brzegi wypełniona i sam będzie musiał go męczyć biedaczek.
Co do żelaza, to ładną masz dawkę Isia no i Twój apetyt na cytrusy będzie pozytywnie wpływał na wchłanianie się go, bo witamina C ponoć poprawia, ja się martwiłam że ja mam końską dawkę ale widzę, że w sumie to najmniejszą mam. No ale do tego jest w suplemencie. Zobaczymy czy mi podniosą na 2 tygodnie.
Dobranoc Kobietki
U mnie właśnie sernik nowojorski (trochę zmodyfikowany przeze mnie) skończył się piec. Zapraszam rano, jakby któraś miała ochotę, bo mój biedny Mąż musi zjadać moje zachcianki (ja mam ochotę ale nie jem, bo sobie postanowiłam) a cała tortownica po brzegi wypełniona i sam będzie musiał go męczyć biedaczek.
Co do żelaza, to ładną masz dawkę Isia no i Twój apetyt na cytrusy będzie pozytywnie wpływał na wchłanianie się go, bo witamina C ponoć poprawia, ja się martwiłam że ja mam końską dawkę ale widzę, że w sumie to najmniejszą mam. No ale do tego jest w suplemencie. Zobaczymy czy mi podniosą na 2 tygodnie.
Dobranoc Kobietki
toż to sukces hih.....głód mnie obudził, lece coś wszamać
prawie dokładnie miesiąc przed terminem. Dla mnie wniosek prosty: szykujcie się dziewczyny - nie znacie dnia i godziny:-) nie pozostaje mi nic innego jak iść prasować żeby było w co dzidziusia ubrać jak juz się zdecyduje wyjść na światło dzienne