reklama

Luty 2012

U mne jeszcze noc. 3:30 a ja nie moge spac. Wlaczyl mi sie "myslak" i nie moge z powrotem zasnac.
Chyba od jutra zaczne jezdzic po wszystkich okolicznych "Gymboree" i wymieniac ubranka na 3-6 miesiecy a co mi sie nie uda to odesle do wymiany. Tylko, ze tutaj juz na wiosne jest kolekcja i moga nie wszystkie juz miec w tym rozmiarze. Kurcze moglam od razu przewidziec, ze dzidz bedzie duzy i od razu kupowac na 3-6.
Jejku nie wiem co mnie tak naszlo; martwie sie doslownie juz wszystkim, milion mysli mi po glowie lazi teraz.
 
reklama
Witam, u mnie tez dobra nocka.Jedno wstawanie, ale cos ostatnio pozno zasypiam, gdzies przed 1 w nocy.
Natalia moze stres przed wizyta, albo faktycznie mala sie obrocila.
Isia - super ze ochraniacz sie podoba, juz chyba o cenie nie pamietasz?? i tak powinno byc :-D
Mi tez ten czas jakos szybko przelecial.Tez tak wlasnie myslalam ze od stycznia nasze forum sie bedzie powiekszalo.Ale nie wczesniej niz 36 tydzień :tak:
Wczoraj m byl na pilce, wiec zrobilam mu test czy odbierze tel, no i nie odebral ale za sek zadzwonil z zapytaniem co sie dzieje :-)odpowiedzialam ze sprawdzam jego czujnosc bo musi juz ja miec wlaczona, no i ma.:-D
 
Hejka.
My też już po kawce i śniadanku. Naleśniczki dziś były:-)
M w pracy a ja się trochę nudzę.Potem chyba na jakieś małe zakupy pójdę,bo pooddychać świeżym powietrzem by się przydało:-D
Ja obudziłam się coś przed 6.00 bo mały chyba jakiś mecz rozgrywał tak kopał,kręcił się i wiercił:-D Mój m stwierdził że przygotowuje się do EURO:-) oby nie hehe
 
Digitalis, trochę mnie przestraszyłaś tymi obliczeniami... tak szybko czas mija! chyba teraz to jak błyskawica wszystko minie -święta, sylwester... a potem po 1 stycznia chyba wszystko uszykuję dla dzidzi tak aby na 36 tydz było już gotowe :D
 
mi 36 tydz skończy się 10 stycznia - do tej daty wyznaczyłam sobie termin, że wszystko musi być gotowe - ale zacznę dopiero po 1 stycznia :)
 
Ja mam już wszystko poprane i poprasowane.A po nowym roku planuję już spakować torbę do szpitala.Bo mój Gabryś trochę starszy (tak gin mówił na usg połówkowym) i może wyskoczyć jeszcze w styczniu.
 
Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki, zaczęłam mieć skurcze, ale to nie to twardnienie brzucha co zawsze. Jadę do szpitala. Ja chcę jeszcze chociaż do stycznia wytrzymać ;( boję się
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry