reklama

Luty 2012

Galwaygirl trzymam mocno kciuki:tak:
Koszmarnie ponura aura za oknem aż mi się nie chce z domu wychodzić, ale po małą do przedszkola muszę skoczyć.
Renatka matka tego dziecka miała może cukrzycę?
Dee jutro idę kupic mojemu M tę maszynkę, którą polecałaś
Mama Niki ja też przy tak częstych infekcjach u dziecka kierowałabym się ku alergii. Dużo zdrówka dla córci
Hooba Ty w Krakowie będziesz rodzić?
 
reklama
dobry :)
Galwaygirl oczywiście trzymam kciuki, żebyś jeszcze nie rodziła, a żeby był to jedynie fałszywy alarm ! Wracaj do nas szybko z dzidzią w brzuszku!
Mama Niki, zdrówka dla córci! Niestety dzieci muszą swoje odchorować, tylko nam cieżko jak patrzy się na chorobę własnego dziecka!
Mitra, wszystkiego najlepszego dla Poli ! Niech dalej będzie takim Słoneczkiem dla swoich rodziców:-) Też czytając 15mies w pierwszej chwili pomyślałam, że może planujesz już 3 dziecko;-)no ale domyśliłam się, że przecinka zabrakło jedynie:-p
Isia, to sobie pozwiedzałaś miasto w poszukiwaniu poczty;-)dobrze, że udało Ci się trafić i wysłać kartki, no i fajnie że w sklepie udało Ci się odzyskać chemię, nie wiem, czy u nas by to przeszło ?! powodzenia w wymianie ciuszków, na pewno Ci się uda coś załatwić!


Z żelaza to ja biorę ascofer 2x1tabl, pilnuję żeby właśnie w pobliży brania nie jeść nabiału a i zwiększyłam dawkę cytrusów, żeby wzmocnić działanie leku, herbate z cytryną piję cały czas, ale mandarynki, grejpfruty, pomarańcze i pomelo też wcinam ze smakiem :-)
Dziś mam dzień lenia, wczoraj się zleciałam po mieście, a dziś mam zakwasy w biodrach:szok: dlatego dziś nic nie robię, dobrze, że mam mielone z wczoraj, to przy garach stac też nie muszę:-p
qrcze, styczniówka już urodziła, ja już chyba po nowym roku też sobie wszystko uszykuję, bo jestem jeszcze ze wszystkim w ..... ale postęp już jest, bo zrobiłam wczoraj listę co potrzebuję dla siebie i maleństwa, wyszła mi tych notatek cała kartka z notesu, a w sumie miałam zrobić listę na święta, potem mama z siostrą się ze mnie śmiały, jak to niektórzy potrafią oszczędnie i skromnie przeżyć święta, a na liście świątecznej miałam z 6 produktów i to typu olej, cukier, jajka, owoce:-p:-pno nic na to nie poradzę, że bardziej rozwinęłam się w temacie rzeczy dla maluszka, a na świąteczne zakupy nie miałam wczoraj weny:baffled: ale przejrzały listę i powiedziały, że część z tych rzeczy mogę porozdzielać po rodzinie, zamiast dostać kolejny kaftanik czy śpioszki-pomysł mi się spodobał, bo z ciuszków to mam wszystkiego tyle, że po co więcej, a nawet jakby co to wolę dostać chusteczki nawilżające niż kolejny ciuszek, który może z raz założę. Więc chyba skorzystam z ich propozycji i stworzę listę dla rodziny, jak ktoś chce coś kupić, to lepiej coś z tej listy.
Mi ta końcóweczka ciąży strasznie szybko mija ! A tak chciałam, żeby mi się dłużyło !!
 
U mnie wszystko w porządku :) właśnie nadgonilam forumowe zaleglości po weekendzie :)

Moja patologia ;-) super stwierdzenie. Dee Mój tez był na meczu, pobawił się, szczególnie że to jego pierwszy mecz na "dużym" stadionie (czyli Legii ;)). Jak ma gdzies ochote wyjść, to ja go nie trzymam na siłę w domu. Ważne, żebym wiedziała, gdzie idzie i żeby mniej więcej powiedział, kiedy wróci, żebym się nie martwiła. To dla chłopa oderwanie się od rzeczywiśtości, a dla mnie oddech od stałej obecności w domu :-p Mam wtedy czas dla siebie i już ;-) Lubię czasem sobie sama posiedziec w domu i pobyć tylko ze sobą. Dodam, że doskonale wiem, jak to jest siedziec razem 24 h na dobę i otwarcie mówię - kota czasem dostaję :laugh2:szczególnie jak się mieszka w kawalerce :-p


Jakoś mi nerwowo ostatnio. Nie dlatego, że coś się dzieje, ale "bo tak". Powoli napełnia mnie przerażeniem fakt, że dzidź to już nie za długo i się pojawi. A jeszcze tyle nie uszykowane. Nie mam gdzie trzymac ubranek, więc jeszcze nic nie piorę. Nie moge znaleźć żadnej szafki czy komody, która by mi pasowała wymiarem :/ Mam malutko miejsca w mieszkaniu i wszystko musi byc wyliczone, aby pasowało wymiarem i było jak najbardziej pakowne (standardowe komody sa dla mnie za niskie, żeby to miało tak 100 cm wysokości, to będzie ideał). Ogólnie zaczynam popadac w lekką panikę, jak ja wszystko ogarnę. No i jeszcze to, że nie wiem, czy uda mi się operację mieć od razu przy porodzie :-( Już zaczynam byc przerażona, że to cc, a potem drugie cięcie za parę tygodni, jak ja ból wytrzymam, szczególnie jeśli będzie jedna operacja po drugiej :( Moge udawać w domu, że jest ok lub przynajmniej nieźle, ale panika to panika i jest to silniejsze ode mnie. Jakoś tak mam, że rozważam wsyzstkie opcje, i te negatywne i pozytywne. A to dlatego, żeby się przygotować psychicznie już teraz, a nie ewentualnie załamac się jak już przyjdzie co do czego. Najgorsze dla mnie jest zaskoczenie :-( No i jakoś mi się nic nie chce...

Krisowa :tak: dobrze, że jesteś w domku. Dbaj o siebie i Adasia :tak:

Galwaygirl trzymam kciuki za Was oboje!!!
 
Galwaygirl ja też kciuki mam zaciśnięte, obyś wróciła do nas jeszcze w dwupaku:)

ja się uraczyłam teraz małą kawką z mleczkiem i ciachami francuskimi:D

Geniusia
a patrzyłaś na te komody z ikei? my do naszej kawalerki kupiliśmy właśnie z ikei w kolorze jasnym na cztery szuflady, pasuje nam do jasnego sosnowego łóżeczka i jasnej ławy:) tyle, że jeszcze nie złożona:/
 
Antila tak w Krakowie będę rodzić, podobnie jak za pierwszym razem :tak:.

Krisowa super że jesteś ! :-):-) Odpoczywajcie z Adasiem ile wlezie :tak:.

Kitek mi to cała ciąża strasznie szybko mija i dobrze bo nie ukrywam, że nie przepadam za tym stanem :-p. Mam nadzieję że teraz czas też szybko zleci do porodu, szczególnie że jest mi coraz ciężej, dużo rzeczy nie mogę zrobić sama, a nie cierpię być zależna od innych :zawstydzona/y:.

Geniusia mam nadzieję że podczas cesarki zrobią i drugi zabieg od razu :tak:. Nie dziwię się, że się denerwujesz,bo też lubię działać według ustalonego planu a nie czekać aż coś wyskoczy. Bądź dobrej myśli:tak:. Nie wydaje mi się żeby Cię chcieli ciąć w niedługim czasie po porodzie, bo organizm musi dojść do siebie.
A jeśli chodzi o komodę,to my jak mieszkaliśmy w kawalerce i Bart się miał urodzić to też pojechaliśmy do ikei :tak:. Mają dość duży wybór i ceny znośne.
 
Czesc Dziewuszki!
Udalo mi sie zasnac z powrotem i do 6:30 pospalam. Ale jestem do niczego dzisiaj, deszcz pada, musze jechac na obydwa domki dzisiaj bo wazne klientki a pozniej szybko dzieci odebrac ze szkoly, na usg z nimi, obiad i szykowac sie na Christmas Show.
galwaygirl Ty sie nie wyglupiaj, to na pewno byl jakis falstart. Wiem, ze chcialabys byc pierwsza no ale bez przesady.;-):-)
Wracaj tu do nas szybciutko i to w dwupaku.
geniusia ja jestem dokladnie gdzie Ty czyli w polu. Nic nie piore ani nie szykuje bo czekam az M skonczy gore i maly bedzie mial pokoj. Na razie mieszkamy na dole i tutaj nie ma gdzie szpilki wlozyc wiec wszystko w pudlach.
Ciuszki nie poprane bo teraz to jeszcze musze je powymieniac. Poza wozkiem i teraz ochraniaczem nie mam nic kupione, zadnych pieluch, kosmetykow, przewijakow, lozeczek.
Ale mam liste co mi brakuje.:-p
No dobra ruszam 4 litery do pracy.
Milego dnia!
 
reklama
kochane zryczałam sie bo mi nic ani mama ani daissy nie napoisały, pewnie nie chciały mnie stresować sytuacją jaka sie u nas wydarzyła.
powiem wam ze odkad 1 z nas stracila tu dziecko napioczatku ciazy, nie spodziewałabym sie ze ktoirejs sie to zdarzy wlasciwie w koncówce]

myszka (*), wybacz nie wiedziałam nic i nie mogłam wyrazić jak mi potwornie przykro, jest ci cieżko, to jasne, trzymaj sie ze swoją rodzinką, kiedys sie do mnie odezwij, daka bliska sie dla mnie stalaś na tym forum

Anek M dobrze ze juz po stresie, ale odpoczywaj, jak to moj lekarz mowi, lezenie to 1 z form leczenia, juz niewiele nam zostalko

Natasza
,
ty idź się lecz kobieto, a jak chcesz wiedzieć to zaraz piszę do Dee i wtedy moze załapiesz co do ciebie mowię, albo jesteś pschicznie chora, albo głupia, albo nie lubisz Dee, nie wiedząc dlaczego, hipokrytka, a dlaczego nie pojawisz sie pod stałym nickiem, taka odwazna jesteś poid tym a pod tamtym, nie, moid alboo admin od razu by wiedział, kim jesteś

Dee i kolezanki, w takim razie ja z moim mężem jesteśmy mega patologiczną rodziną, bo zarówno jak jechałam z krwotokiem w 11 tc, tak i w ubiegłym tygodniu nie maz zawozil mnie do szpitala tylko tata, bo meza nie bylo cala dobę, bo on co 3 dobę ma służbę w pracy i nie ma mozliwosci wyjścia, nawet jeśli by musial. tryb skoszarowany io tyle, wiec slowa nataszy podniosły mi cisnienie, stępiała idiotka... sory za takie słowa a le taka mi sie ona wydaje

gaywaygirl, lezalam z dziewczyna ktora miala skurcze o 10 min, kroplowka leki i wyszla rowno ze mna :) trzymam kciuki

dziekuje mamie i daisssy za wsparcie komórkowe :)

wiecej nie dam rady doczytac :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry