Czesc Dziewuszki!
Munie trzymam kciuki zeby sie jednak wszystko uspokoilo!
Ja okien nie myje. U gory mamy zakaz od inspektora bo naklejki musza byc czy cos (a mamy "tylko" 22 okna U GORY), na dole pierdziele. Wogole ja nie sprzatam jakos specjalnie na swieta. I tak spedzamy je sami, w niedziele idziemy do sasiadow amerykancow i po swietach bo tutaj tylko 25 sie obchodzi. Nawet jakos specjalnie nikogo nie zapraszalam zeby sie nie stresowac.
Jedziemy na wizyte do gina. Zobaczymy co powie na tego mojego giganta. Pozniej bedziemy zwiedzac porodowke takze zdam relacje jak wrocimy. Odbieramy tez kolyske i przewijak takze pracowity dzien.
A i u nas dzisiaj pierwszy porzadny snieg spadl. Ciagle jeszcze pada i nie moge sie napatrzec.
Chyba dlatego, ze wszystko wlasnymi rekami robimy to nas tak cieszy ten domek. Normalnie chodze po nim, glaskam sciany i czuje, ze to jest moje miejsce na ziemi.
OK bo mi hormony chyba buzuja, milego weekendu!