reklama

Luty 2013

A ja właśnie w ramach relaksu poprasowałam :szok: musiałam odreagować dzisiejszy stresowy dzień. Najlepsze, że jak skończyłam prasować to stwierdziłam, że szybko mi poszło i mogłabym prasować dalej ale już nie było co :eek::rofl2::-D
 
reklama
Jestem przerażona tym ile w siebie dzisiaj wepchnęłam :szok: i nie to,żebym była jakoś głodna. Tak bardziej z nudów :confused2: już całkiem mi na ten mózg pada...
Młody mi funduje kłucia w pochwie :eek: raz mi się aż słabo zrobiło...chyba mi tam łapy wbija :szok:
 
nacik karmienie często na początku boli. to jest kwestia przystawienia, ale nawet jak się idealnie zna teorię to w praktyce dziecko nie zawsze chce współpracować jak trzeba
 
Gosia ja rozumiem,że może bolec przez chwilę jak pierś jest pełna i dziecku ciężko się przyssać ale jak eve pisze,że ma poharataną brodawkę i karmi małego 2,5h to wydaje mi się,że warto się z kimś skonsultować bo może nie z praktyki ale temat karmienia jest jednym który najbardziej interesował mnie w całej ciąży i mocno się nim interesowałam również na SR i przekazuję to co mówiła Nam położna z poradni laktacyjnej i to co czytałam w książkach.

Aha! Ostatnio kasiulec polecała do brodawek lanolinę. Jej właśnie położne polecały i odradzały maltan z jakiegoś powodu. Ale dokładnie nie pamiętam. Pisała mi,że lanolina kosztowała ją ok.5 zł i rewelacyjnie goiła.
 
hej! Jaśko leży na brzuszku przed karmieniem wiec mam chwilke...
U nas szał ciał - ja sama z dziecmi bo emek caly weekend pracuje na 14, a Zosia sie pochorowala - wymioty z rana i caly dzien goraczka:(

martuszka - ja psikalam kikut octeniseptem, odpadl w 17 dniu. Hanka wyszla po 6 dniach ze szpitala bez kikuta, Zosi tez chyba dopiero po 2 tyg. odpadl. Badz cierpliwa :) jak sie z nim nie dzieje to lada moment odpadnie.
eve- pewnie fachowa porada nie zaszkodzi, niestety ja tez mam bolesne doswiadczenia z karmienia:( pociesze Cie - jeszcze troche i bedzie lepiej:) ja smarowalam bephtenem

annoroksana, kaja, Zanetka - Gratulacje!
kasiadz - robisz smaka tymi łakociami hehe
trzymajcie sie dzielnie dziewczyny!
 
Jaby to moj maz powiedzial powoli odpalam rakiete wypadl mi cewnik czyli zrobilo sie rozwarcie, po 8 zmiana pielegniarek i zabieraja mnie na porodowke i podaja oxy. Trzymajcie kciuki w koncu dzis 17:D Wszystkiego najlepszego dla naszych dwoch formuowych mam, ktore obchodza urodziny- buziaki Kochane!
 
witam się serdecznie :-)

Martunia trzymam kciuki za rozwój akcji :happy2:

Ja dziś mam kolejny dziwny dzień. W nocy niby spokój ze skurczami ale i tak spać nie mogłam, wszystko mnie drażniło i miałam ochotę nawrzeszczeć na męża (bez powodu) a dziś skurcze powróciły...masakra. Fajny dzień na rodzenie ale u mnie zapewne to znów fałszywy alarm będzie więc się nie napalam...:baffled:
 
hej, my dziś niemal nic nie spalismy:baffled:. Ale wszystko dla synka. Nerwusek z niego niesamowity:szok:U mnie karmienie też trwa często 2 godz z przerwami, ale to normalne przecież, każde dziecko je w innym tempie. A krwawiące brodawki, widać Eve podajesz mu tylko brodawkę bez otoczki, co jest błędne..u mnie narazie z tym ok. Pierś boli ale jak Leo zaczyna ssać, potem już nie.
A ściągacie pokarm? Nie wiem co robić, bo w sumie niemal ciagle mam dość twarde piersi:confused::confused:
 
matki nie straszcie tymi bolesnymi karmieniami:szok: aż mi ciarki po plecach przeszły.
KWASIA Trzymam kciuki, żeby akcja się rozwinela, a nie tak jak u mnie...wymeczy i da sobie siana:wściekła/y:
MARTUNIA trzymam kciuki!!!:) powodzenia.
POLI nie mam pojecia co Ci doradzic. moze to nawał i temu piersi twarde. jak bolą to doradzali obkładanie liścmi kapusty...

mnie okropnie sie kręci w głowie... dokładnie tak jakby ktos mnie na to obrotowe krzesełko włożył...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry