Hej!
U nas marudzenia ciąg dalszy

Pytałyście o zdrowie Hanki - nie wygląda na chorą ani się tak nie czuje, już wieczorem się lały z Zosią. Nie wiem co to było

Widać że wczoraj ją temperatura trochę zmogła, pospała, potem leżała, a wieczorem to już fikała. Wymiotów też już nie było. Może jakaś infekcja ją brała i tak po prostu organizm walczy z nią.
Dzisiaj robiłam pierożki z farszem z kaszy gryczanej, pierożków i ogórka kiszonego - bardzo smaczne połączenie

No i nie omieszkam się pochwalić sukcesem w odchudzaniu hehe 2,5 kg jestem lżejsza, pomiary robiłam 11 czerwca więc się strasznie cieszę i mam nadzieję, że utrzymam tę tendencję
Wnioski o dodatkowy macierzyński i rodzicielski złożone więc się byczymy do wiosny
Poli - ja właśnie chciałam wczoraj zabrać się za skalpelka 2 ale mąż mnie powstrzymał, że w takim upale to nie za dobry pomysł. Ale dzisiaj zaryzykuję bo już mnie ciągnie
Agisan, dreamuś, Agaod, kwasia - eh te cyce, ja łudzę się że zmienią się troszkę, bo w tej chwili to przypominają dwa stożki skierowane w dół
smoniczka - współczuję bólu

(( niech emek doradzi się w aptece
agaod - jeśli chcesz wekować obiadki w tych słoiczkach kupnych to Ci zakrętki nie chwycą. Ja robiłam obiadki w słoiczkach po musztardzie "Roleski"