Dziewczynki, dziś od rana cos bardzo się stresuję, temp mi troszku spadła do 36,89.. Wiem, że to nie dużo, ale przez ostatnie dni miałam w granicach 37-37,13.. Może to dlatego, że przeziębienie minęło? Mąż twierdzi, ze niepotrzebnie się nakręcam.. Do lekarza jeszcze 5 długich dni:/ Stresuję się strasznie bo staraliśmy się osiem miesięcy, mąż choruje na hashimoto, po wakacjach mieliśmy uderzać do kliniki..