Hej

Nadika- jestes dzielna i silna kobieta, Twoje chlopaki maja szczescie, ze maja taka cudowna mame!!! A wlosami sie nie przejmuj, odrosna gestsze I mocniejsze:-)
Kwiatuszek- ja jeszcze nie szczepilam Szymona na MMR ale zamierzam, tak sobie od razu postanowilam, ze bede go szczepic kiedy juz na dobre zacznie chodzic, a ze rozbiegalo mi sie dzieciatko ostatnio, wiec pewnie wkrotce sie zameldujemy u naszej Pani doktor. Jesli Oliwka ma katar, to tak jak napisala Gia, lepiej troszke odczekaj :-) aco do zebow to kluska ma 8 o ktorych wiem, I nie daje sobie zajrzec w paszcze wiec jesli nawet cos sie tam dzieje to w tajemnicy

Lorena, Smoniczka- chyba waszym maluszkom gadzina moja pozazdroscila tych rozmow nad ranem, bo dzisiaj od 5.40 nadawal jak nakrecony

Gia- spoznione 100 lat dla chlopiny Twego:-)
U nas przez ostatnie dni piekne lato.... Wczoraj w krotkim rekawku pomykalam, a moje dziecko tak sie darlo na miescie, ze zdjelam mu buciki I skarpetki hihihi

(ciocia Gnidka wie jaki potrafi koncert urzadzic, bo byla swiadkiem ostatnio, a ja ciemna masa sie nie domyslilam, ze mu goraco, bo to przeciez maly Irolek jest I tylko temperatura powyzej 15 stopni a on sie czuje jakby w Egipcie w lipcu byl

) Dzisiaj juz troszke chlodniej, wiec moze spacer spokojniejszy bedzie
A z mniej przyjemnych wiadomosci to pracuje w Wielkanoc

, wiec jak bedziecie wcinac jajca z rodzinka to prosze tam o mnie pomyslec biedniutkiej, siedzacej w pracy...

milego dnia, spadam obiadek konczyc
PS. Domik kochana moja dziekuje za przepis
