Witam wszystkie mamusie:-) byłam rano na pobraniu krwi, wróciłam do domu, zjadłam, trochę posprzątałam i zaraz muszę biec do pracy:-( pogoda do kitu...szaro buro i ponuro, najchętniej bym w domu została
Rany po co ci tyle ubrań? ja z ciążowych rzeczy mam jedne spodnie i jedne leginsy i mam zamiar w tym chodzić do samego porodu! A i z normalnych ubrań mam niewiele więcej. po co łomu tyle ciuchów? Gdzie ty to mieścisz? i kiedy masz czas w tym wszystkim chodzić? Masakra jakaś
ja akurat nie wyobrażam sobie do lutego śmigać w jednej czy 2 parach spodni. Niestety jeszcze pracuję

charakter mojej pracy nie pozwala mi na ubranie się w leginsy czy dresy. A największym powodem mojego zapotrzebowania na ciuchy jest to, że mam w domu dużego psa, a utrzymanie przy nim jednej pary spodni w czystości byłoby dla mnie mega wyzwaniem

Poza tym lubię mieć ubrania na zmianę. Od czasu do czasu robię przegląd szafy i rzeczy których nie noszę oddaję kuzynce, która ma ośmioro dzieci, w tym 2 córki mojej "postury"

wtedy zwalnia się miejsce na nowe.
aniołeczek, masz prawo mieć inne zdanie, ja Cię za to nie skrytykuję, bo nic mi do tego.
miłego dnia Wam życzę, choć pogoda nie nastraja pozytywnie;-)