Witam sie i ja porannie!
Na_cik. Oj koty to potrafia obudzic - zupelnie jak dzieci
Ania. Na Raszei wanna stoi, ale do parcia musisz z niej wyjsc i tak...
Tez slodkie zagryzam owocami. Zdazy sie i poprawic sokiem. Szkoda gadac.
Kasiadz. Ja tez myslalam o gazie, ale moj gin powiedzial, ze on na swoim dyzurze nie kaze podawac, bo po tym sie kobietom kreci w glowie i wymiotuja. Ja przy pierwszym porodzie wymiotowalam jak kot juz od samego ip, i wymeczylo mnie to dodatkowo tragicznie. Do tego dostalam difergan, na wymioty, ktory mial pomoc, a na ktory bardzo zle zareagowalam, wiec gaz sobie na pewno odpuszcze. Na zz nie ma co liczyc, wiec ewentualnie zostaje dolargan, ktory jak dla mnie wlasciwie dziala jak placebo
Ja zgodnie z zalozeniami ledwo zyje po wczorajszej akcji Ikea. A w Ikei oczywiscie juz swieta. Troche wczesnie jednak, bo czlowiek juz chcialby sie rozbujac...
U dziewczynek w pokoju jakos porzadniej sie zrobilo. Pewnie chwilowo, ale co tam bede sie dalej oszukiwac

Tez chodze jakby mi kto kolek wbil po prawej stronie kosci ogonowej. Gardlo pali zywym ogniem i katar meczy. Poki co brak planow na dzisiejszy dzien.