Martuszka - to żes nam dowaliła z tym jedzeniem
A mnie się dzis nie chce nawet tu pisać.
Witam nową mamę to na początek.
Kupiłam dziś glukozę i czeka do czwartku
Ja też jem sporo, i od tego dupsko rośnie, ale kiedy jak nie w ciązy jeść wszystko na co sie ma ochotkę?
Jakoś nie mam wyrzutów.
Miałam przytyć jakieś 2 kg od 8-20 tyg a z 10 przytyłam, gin w gabinecie wagi nie ma, różnicy chyba tez nie dostrzegł na oko to i ochrzanu nie było jeszcze.
Niemoc mam ostatnio straszną, ale staram sie wyjśc jak jest pogoda na godzinkę, lub dwie i se dreptam to tu to tam, zawsze jakiś cel sobie wytyczę danego dnia do zrealizowania i jakos ogarniam, choc dzis biodro mi bolalo, ale przeszło na spacerze.
Czytam was na bierzaco, bo od wczoraj niexle naskrobałyście, ale jak nie zaznaczę na co komu miałam odpisac to lipa i nie pamiętam.
Przez was zajadam chipsy bekonowe i paluszki serowo-cebulowe smaka człowiekowi narobicie zawsze....
A to dla was tak na poprawę humorków jesiennych do przyklejenia na lodówkę...