strasznie macie z tym spaniem, ja ani razu nawet się nie obudziłam i gdyby nie kurier z moją szpitalną koszulą to pewnie jeszcze bym dalej spała, a tak wstawiłam ostatnie pranie dzidziusiowe i będę się ogarniać do lekarza, dzisiaj punktem dnia będą lody z maca, jak mi przełożyli wizytę to odrazu pomyślałam, że później pójdę na lody:-)
Ja czekam na kuriera z karuzelą
I biorę się za zupkę kalafiorową. Rano dokonałam depilacji, bo już nie mogłam wytrzymać
nie nadążam za Wami..
chyba każdy ma w sobie do końca zycia coś z dziecka 
Paskudnie mi odstaje (a sprawdzałam rozmiar przez zakupem itd) i nie leży dobrze na mojej ręce więc.. sprezentowałam go mojej Mamie. Spodobał się jej bardzo, pomagała mi go nawet wybierać.. no i oddałam jej po prostu w prezencie 