Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja też się podpisuję pod Waszymi postami, te fizyczne dolegliwości to jeszcze, ale psychicznie też mam dość, te wszystkie poradniki i książki cudownych 9 miesięcy to na bank sami faceci piszą...
Czy Wy tes musicie wyklocac sie ze swoimi dziecmi zeby gdziekolwiek pojechac? Ja ostatnio ciagle i o wszystko. Nie mam wyjscia, musze jechac z nim po bulki, do laboratorium... i ciagle nerwy.... ehhhhh...
Monia u mnie walka rodzice-syn jest na porzadku dziennym. Mlody bierze nas pod wlos... Ze wszystkim doslownie... bajki, slodycze, przedszkole... Nie mam juz sily czasem i nawet klaps nie dziala. Teraz mamy slowo kara na tapecie i stanowczosc... Ale tez wymiekalam i ulegalam mu i doopa. Maz był bardziej stanowczy tyle ze przez moja uleglosc (o dziadkaxh nie wspomne) chyba popsula wszystko...
Anianka mój syn też reaguje na colę a i widać, że chłopak, bo jak tylko się silnik w aucie odpali to jestem skopana od góry do dołu.
Ewka ano postów nie ma ja też czasem tak mam że przez apkę znika.
Monika współczuję problemów z synkiem. To chyba taki wiek. Ale na pewno ci ciężko z tym wielkim brzuchem jeszcze się z synem kłócić.
Monia na szczescie moja 14msczna jeszcze nie na tym etapie
Choc nie chce ubierac kurteczki i trzeba ja prosic, ale to nic trudnego, bo ubierzemy kurtki i mowimy do niej, ze my idziemy, a ona zostaje i machamy jej- sama biegnie zeby sie ubrac xD