reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

reklama
Ja tam gotować uwielbiam. A najbardziej lubię jak gotujemy razem z Piotrem, a Janek gdzieś sobie łazi po kuchni, bawi się pokrywkami, albo coś wcina. Może dziwna jestem, ale cóż....
Wczoraj i dzisiaj gotowałam krupnik dla Janka. Ale wcinał. Strasznie się cieszę, że odzyskał apetyt :)
 
Myślałam, że u mojej Iguni takie rzeczy jak "nie dziękuję" są niemożliwe a jednak potrafi odmówić jedzenia, jeśli jest w nim makaron, a resztę wchłania jak podleci
 
reklama
Moj tez nie jada pewnych rzeczy: jak szpinak czy kalafior, od razu nimi pluje na kilometr i marudzi. Ale najbardziej smieszne jest to, ze jak go karmie, to mi lapie za lyzke i wszystko spada na ubranie:szok: :tak: Juz nawet sliniako-bluzeczka nie pomaga, bo i tak zawsze cos wymarze.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry