reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

reklama
A mój chłopak jest kucharzem. Robi fantastyczny szpinak, który bym mogła jeść ciągle (chociaz zawsze myślałam że to paskudztwo :P) i mięska, kanapeczki, a jak się zabieramy za robienie ruskich pierogów to robimy je pół dnia, ostatnio zrobiliśmy 5,5 kg ;D i starczyło na 2 dni A teraz jak mnie naszło na winogronka to aż nie wyrabiam. Czekam aż sie mój luby zbierze i jedziemy na zakupy bo inaczej nie wytrzymam z braku winogronek
 
Kaszę, jak już mówiłam, wciągnęłam nocą :D Cały garnek *_* Uwierzyć nie mogę.

No cóż, takie jest życie żony przewoźnika. Na obiad oczywiście zapomniałam wszystkiego kupić więc zjedliśmy w restauracji, zimniaki przypieczone z sosem piefczarkowo-szynkowo-serowo-śmietanowym. Pychota :)

No a kolacji pożegnalnej, takiej jak dziś to chyba jeszcze w życiu nie jadłam. Udeczka pieczone, ryż z szafranem, sałatka lodowa z sosem vinaigarette. I do tego malutka lampka czerwonego wytrawnego wina.Pycha :)
 
Ja dzisiaj na obiadek najlepsza na świecie ulubiona zupka - jarzynówka, w niej najważniejszym elementem kapusta z odrobinką koncentratu pomidorowego. Boskie, a jakie smaczne. Coś chyba mi w ciąży kubki smakowe wariują ;D Na drugie naleśniki z serem białym (smażone po przyjściu z pracy, zjedzone około 16), polane syropem czekoladowym. Tuczące, ale jakże smaczne...

A na kolację zrobię sobie ugotowane żołądki z kurczaka (zawsze mnie mdliło na ich widok, gotowanie ich mężowi zawsze kończyło się w toalecie) gotowane z odrobinką chrzanu, a do tego wczorajszy ryż z szafranem (tej kombinacji jeszcze nie testowałam :) ) i groszek z marchewką. Sama nie wiem czemu gotuję sobie dania obiadowe na kolację O_o. Przecież to typowe danka obiadkowe co ;>
 
groszek z marchewka uwielbiam ale na drob nadal nie moge patrzec a co dopiero podroby bleee zoladki..... zazdroszcze Ci Iza ze na zdrowe rzeczy masz apetyt...
 
Rybka może byc z jednym i drugim. Pamiętam jak w ciąży z Matim nie mogłam nawet przejśc w sklepie kolo miesa bo zaraz cos mi sie robiło. Ale na szczęście to przechodzi.
A tak swoja droga to juz pora wracać do zdrówka Rybka
 
reklama
Mój mąż wrócił chory z tej Bułgarii no i zrobiłam mu rosołek z kluseczkami lanymi i dzisiaj już sie lepiej czuje wiec moze
Rybka spróbuj zrobić taki rosołek to najlepsze lekarstwo!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry