reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

Moj maz ugotuje, ale jak musi. Sam z siebie to nigdy nie wpadnie na ten genialny pomysl.
U mnie dzisiaj mamine kotleciki mielone z olbrzymia iloscia zielonej piertuchy, ziemniaczki z koperkiem, ktore sama ugotuje, heheh i sosik grzybowy. Grzybki zbierala i suszyla toze mama, ja zrobie wlasnorecznie sos.
To tyle na dzisiaj.
 
reklama
Sosik grzybowy był u nas wczoraj do kotleta z fileta kurzęciego. Wczoraj memu mężemu nie chciało się siedzieć w pracy, więc w połowie dnia zwolnił się u szefa w największy deszcz wymyślił sobie wycieczkę do lasu na grzyby i świr poszedł i nawet przyniósł trochę grzybów ale spodnie i buty chyba tydzień będą schły ::)
 
A ja mam zisaj małoletnich gości. Zrobiłam wczoraj naleśniki i dżemik wiśniwy z działkowych wisienek i soszek z działkowych jabłek niepryskanych juą dla wszystkich dzieciorów- mojego też :) A na obiad jakieś mięso teściowa rozmroziła, ale nie wiem co to, chyba jakiś gulasz zrobię.
 
a ja dziś młodemu zrobiłam kaszkę Nestle mleczno-ryżową bezsmakową... pokroiłam 3 plasterki banana- podgotowałam rozciapałam i dodałam do kaszki... zjadł wszystko :) i nie krztusił się chociaż na miazgę nie było-skubaniec!!
 
WOW Misiu - super

A ja chyba dzisiaj ugotuję sama jakąś zupkę dla Igi, bo na tygodniu nie będzie kiedy :p

A co do miksowania jedzienia to ja sie strasznie boję podawać nie zmiksowanego. Jak Mati miala jakieś 7-8 miesięcy dałam mu pokrojona na drobnutko papryke i tak się zakrztusił, że musiałam mu palce do gardła wsadzać. Przezyłam to strasznie bo jeszcze byłam wtedy sama w domu a on mi siniał. Więc teraz wolę jeszcze troche poczekać
 
Ja kupiłam blender niechlapiacy i piknie sie miksuje, Ola jadła już pomidorową z ryżem, krupniczek z kaszą i zupkę z klopsikami drobiowymi
zajada sie strasznie co to bedzie na urlopie jak jej dał słoiczek o rety aż sie boje! :p :p

ja ostatnio całe dnie jestem poza domem (u babci) wiec gotuje szybko i na pare dni ;)
dzis jestem w domu to bedą kotleciki schabowe, fasolka szparagowa i sałata zielona z pomidorami ;)
 
reklama
Do góry