_Roszpunka_
szczęśliwa mamusia :)
marzena ja nie chcę skłamać ale prasowałam chyba 4 miesiące ..
wcześńiej gdzieś napisałam że 6 miesięcy ale teraz mi się przypomniało ze po 4 miesiącach się przeprowadziłam tutaj gdzie mieszkam no i tu już nie prasowałam wcale
i teraz też będe prasowac chyba do konca lata a na zime to juz normalniebede zakłądac ciuszki , chyba ze te "twardsze" to tak jak z Viki robię ze tylko prasuje
proszek dzieciecy.. hmmm tez nie pamietam dokladnie ale chyba pół roku tak jak Ty
jeśli chodzi o wyparzanie to ja miałam jedną butelkę do herbatki przez pierwsze 4 miesiące i ją przelewałam wrzątkiem a parzyłam raz na tydzień a później jak już dawałam kaszkę to tak jak z butelką do herbatki.. a jak mała mi zaczęła chodzić i brać wszystko do buzi to już tylko myłam a przelewałam wrzątkiem raz na tydzień to miała wtedy pół roczku
no a później to wiadomo ze tylko mycie:-)
wcześńiej gdzieś napisałam że 6 miesięcy ale teraz mi się przypomniało ze po 4 miesiącach się przeprowadziłam tutaj gdzie mieszkam no i tu już nie prasowałam wcale

i teraz też będe prasowac chyba do konca lata a na zime to juz normalniebede zakłądac ciuszki , chyba ze te "twardsze" to tak jak z Viki robię ze tylko prasuje
proszek dzieciecy.. hmmm tez nie pamietam dokladnie ale chyba pół roku tak jak Ty

jeśli chodzi o wyparzanie to ja miałam jedną butelkę do herbatki przez pierwsze 4 miesiące i ją przelewałam wrzątkiem a parzyłam raz na tydzień a później jak już dawałam kaszkę to tak jak z butelką do herbatki.. a jak mała mi zaczęła chodzić i brać wszystko do buzi to już tylko myłam a przelewałam wrzątkiem raz na tydzień to miała wtedy pół roczku
no a później to wiadomo ze tylko mycie:-)
:-(