Nie czytałam Was dwa dni, miałam dużo zajęć w domu i koło domu. Wczoraj np. poprasowałam 3 pralki prania. Dwie z przedwczoraj głównie Mateusza bluzki a z wczorajszej pralki wszystko dla dziecka, już mam w szafie ułożone. Pomogłam mężowi rozłożyć trampolinę i wieczorem myślałam, ze plecy mi wysiądą. Wolę wykorzystać te dni, kiedy lepiej się czuję, ale samo wypranie, powieszenie prania, itd to już wysiłek a co dopiero prasowanie. przedwczoraj skosiliśmy trawę, przycinaliśmy krzaczki wokół domu, tak że gotowa już jestem, ale czkam do maja, nawet do połowy.
Kamcia, jak ostatnio zapytałam ginki co robić, czego unikać, żeby teraz dziecku nie zaszkodzić (te zbobony różne o podnoszeniu rąk itp), to odpowiedziała mi, że jedyne co matka może teraz robić, to obserwować ruchy dziecka. Każde osłabienie ruchów, trzeba sprawdzić, nawet mówiła że mam do położnej się zgłosić. Lepiej idź chociaż na 2-3 dni do tego szpitala, na pewno już dziś Mała zacznie kopać i wariować, ale lepiej sprawdzić.