reklama

Maj 2011

Cześć Laseczki:)

Karolq gratuluję ciociu:) Jak si,ę czuje mama i dzidzia:) To musi być przeżycie być przy nie swoim porodzie:) Super wgląda ta ramka i ślicznie wyszły Zusiowe odciski;-)

Agacio jaka zima??? U nas napadało i się topi bo jest temp. na + i do tego deszczyk pada:/

Lecę ścielić wyrko i podłogę ogarnąć żeby młody mógł pobrykać:)
 
reklama
Gdzie ta zima???? ja sie pytam u mnie leje ale deszcz :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Karolq fajnie byc przy porodzie, ja tez bym chciala byc u kogos ale nie mam u kogo... :-(

Juz wiem czemu mnie glowa wczoraj tak bolala, dzis czuje sie jakbym miala mega kaca, chyba idzie grypa :dry:

p.s. sernik wyszedl pyyyyycha...

Buziaczki dla Oliwierka i Krzysia...
 
Ypra, basiek buziaczki dla maluszków!
Boże jak ten czas leci, nawet sie człowiek nie obejrzał a tu juz osiem miesięcy mamy za sobą.
U nas też dzisiaj pogoda do dupy prawie cały czas pada i przez tą pogodę jakaś taka jestem nie do życia.
No nic ide poczytać inne wątki.
 
U nas dzisiaj okropny dzień:-(. I jeszcze w dodatku w 8 m-cy po porodzie. Rano nosiłam Martynkę po kuchni była bardzo marudna i płakała więc spacerowaliśmy, na gazie gotowała się zupka na obiad dla małej. Kuchnię mamy malutką, przechodziłam z nią obok kuchenki gazowej i Martynia wyrwała mi się i pociągnęła za ucho garnka:no:. Garnek z zupą poleciał na moje nogi i bryznęło malutkiej na nóżkę:-(. Na szczęście mąż był w domu, zdjęłam jej szybko rajstopki i pod wodę. Polewałam długo, a ona tak płakała. Przyłożyłam zimną, mokrą pieluszkę na poparzenie, owinęliśmy malutką w kocyk i na oddział ratunkowy. Na szczęście oparzenie nie jest rozległe, ani nie głębokie, ale i tak nie mogę sobie wybaczyć. Łzy same mi się cisną do oczu jak tylko o tym pomyślę. Założyli malutkiej opatrunek i mamy codziennie przyjeżdżać na zmianę opatrunku. Całe szczęście zupka nie była wrząca.Koszmarny dzień!
Jak mogłam być, taka nierozsądna. Z dzieckiem się nie wchodzi do kuchni, jeżeli się coś gotuje zwłaszcza, że kuchnia jest malutka.
Teraz Skarbik śpi umęczona wrażeniami, a ja czuję się okropnie. Z tego wszystkiego sama zapomniałam, że mam poparzone nogi.
 
oj basiekk to się kurczę zdarzyło. niestety czasu nie cofniesz. kurczę biedna malutka. masz teraz niestety nauczkę. trzymaj się dzielnie. i szybkiego wygojenia dla malutkiej. :tak:
 
reklama
Basiekkk buziak dla Marti na te 8miesięcy:*
Kochana stało się czasu nie cofniesz. Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego i uchronić naszych dzieci od każdego nieszczęścia.NIESTETY:(:( Buziak dla Ciebie i Marti żeby się szybko poparzenia zagoiły.

My zaliczyliśmy spacer i nas deszcz złapał. Jedno dobre że młody zasnął i dalej śpi w wózku bo w domu jakoś nie chciał mi wcześniej zasnąć, jedynie przy cycu kimał:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry