Weekend jupiiiii:-)
Nie pisałam Wam, ale przez te trzy dni taszczyłam swojego laptoka do roboty, mój w pracy był potrzebny komuś innemu, więc się wyrwałam że mogę swój komp przynieść bo ja taka nadgorliwa jestem


a szczerze to myślałam że mnie na magazyn wygonią albo coś

;-) no ale w pon będę miała nówkę

teraz tylko mam nadzieję że te mrozy mojemu nie zaszkodziły
Chciałam władcę pierścieni oglądać, a mąż mi nie da bo ogląda fantoma
Dyskusja na temat Madzi ciągnie się dalej:-( ja myślę tylko otym że maleńkie zwłoki leżą gdzieś zamarznięte zamiast godnie spocząć w maleńkiej trumience:-

-

-(
Ainka fajnie że masz już kompa i możesz klepać:-)
Ania ech szkoda tłumaczyć mężowi co to ból porodowy
Karolka zdrówka:***
Joluś idę na zakupowy bo nie wiem co to? Ale poczytam bo może mam do sprzedania;-)
O i zaraz wystawię perfumę bo mam jeszcze połowę opakowania a nie używam, więc może wpadnie co grosza heheh
Ja właściwie bólu porodowego nie doświadczyłam jedynie mini skurczyki (po całej pompie oxy) takie że z mężem normalnie gadaliśmy i z "moją" studentką, także po 13 h od odpłynięcia wód znalazłam się na stole;-) Twój mąż Aniu może mnie powiedzieć że nie wiem co to poród;-), ale Ty z tego co pamiętam się nacierpiałaś bidulko:-(