Bra kochanie uwazam jak i Ty - ze to straszne, karygodne, nieludzkie.... albo to jakas wariatka nie matka.. itd... wyc mi sie chce - tak bardzo tego nie ogarniam..

((( Chodzilo mi o to, ze tyle niewyjasnionych, dziwnych, tak malo spojnych elementow w tym wszystkim.. ze mam juz wrazenie, ze to jest jakas mistyfikacja!.............
Agacio - wlasnie czy i gdzie to male cialko gdzies lezy porzucone?...:''''(((
Jolek - wymiotowalas w nocy? bosze.. ale sie zalatwilas, zdrowiej szybko !!!! :*
Lwiapaszczko - no to odzywaj sie czasem do nas - liste trza podpisac jak Jolus mowi
Gag - dzielna moja bb-babko :*** Ja wspominam teraz apropo Twojej sytuacji jak bylam sama na poczatku z malutkim dzieciatkiem mym, kurcze taki stres ze wszystkim - co i jak.., jeszcze po operacji ledwo zywa - ale teraz tez nie jest nie byloby mi latwo, jak te nasze maluchy takie mobilne i psotki z nich, a nie daj Bog zachoruja dlatego mysle sobie, ze jestes bardzo silna i dzielna
Ainka - ;**** !