jolusia dziś była tylko na chwilkę, mama zabrala ja na ryneczek i przy okazji mi zrobiły małe zakupy . M przyjechał przed 13 do domku, a ja dwie godzinki później postanowiłam dac sobie druga szansę i pojechac na zakupy. no i co... a to , że kupiłam Lence spodnie i bluzeczkę na lato a sobie... cukierki buuuuu .
zła jestem, bo nie mam butów, a nic mi sie nie podoba. tez inna sprawa, że u nas w Toruniu jest zakupowa masakra.
a jak u ciebie łazienka?
matusia jeszcze raz szacun, jestes twarda, jestem z ciebie dumna i tak trzymaj! tobie tego nie życzę, ale oprócz niższej wagi jaką będziesz miała satysfakcję!!! z brakiem mięsa nie jest lekko, uwielbiam je jeść, ale poszłam na łatwiznę, bo trudniej byłoby mi odrzucić słodycze.
paulina superaśnie, że fryzurka udana! zazdroszczę, to co ja mam na glowie to nieporozumienie