Cześć laseczki,
bra oby coś się odmieniło, ale nie licz,że on coś zrozumie skoro do tej nie zrozumiał.Szkoda życia na ciche dni.
gag o matko, że Ci się chciało do Ikei, dla mnie to koszmar, zanim coś tam znajdę umieram bo mam alergię na tłum, przepychanie,tachanie wielkich toreb, pchnie wózków. No cóż, chyba w poprzednim wcieleniu nosili mnie w lektyce;-) ale fajnie ,że udały się zakupy.
aina zdrówka dla Jasia, no i udanej randki z koleżanką(o ile będzie skoro Jaś nie w formie)
basiekk ściemniaro Ty, zobaczysz zasłabniesz w nocy, wypuścisz dzieciaka z rąk i dopiero będziesz miała traumę.Może ten scenariusz przemówi Ci do rozsądku.A ten Twój małż to nie widzi co się dzieje?założę się ,że nie wyglądasz na wypoczętą(no chyba ,że nie masz tak jak ja ,że przemieniasz się w zombie).
Ja nie ściemniam, ostatnio już nawet ograniczam podnoszenie juniorka, bo mam zakaz od ortopedy, coś tam sobie popsułam w kolanie(coś tam błoniaste

i mam wysięk

i boli), chodzę na rehabilitację(na szczęście to masaże i ćwiczenia, więc nie jest źle)
poza tym to juniorek znów czarował babola -tym razem przyjechała znajoma, na basenie w niedziele kolejną babcię uwiódł, mam nadzieję,że nie będą niedługo przychodzić pod dom...
