Karolina bardzo mi przykro. Ostatnio przeczytałam, że badanie ginekologiczne inwazyjne może wywołać poronienie, ale ile w tym prawdy... nie wiem. Koniecznie się zbadaj jak najszybciej, poronienie nawet naturalne może nieść poważne komplikacje. A dwa, że zarodek potrafi się utrzymać przy krwawieniu jeśli jest silny :-) Łatwiej też określić kiedy można starać się o maleństwo ponownie.
Odnośnie kupowania wyprawki dla dziecka przed narodzinami, ja też nie jestem przesądna, gdyby ktoś mi podarował łóżeczko pewnie chętnie bym wzięła. Ale nie będę kupować niczego zbędnego zanim nie wrócę z dzieckiem do domu. W dzisiejszych czasach nie ma problemu z zaopatrzeniem się we wszystko nawet w jednym sklepie, czy przez internet, nie trzeba jak za komunistów robić zapasów przez całą ciążę, w kilka dni można mieć wymarzoną wyprawkę bez wychodzenia z domu ;-)
Problem tkwi gdzieś indziej a stary przesąd nie jest taki głupi. Moi znajomi oczekiwali niedawno pierworodnego. Przygotowali śliczny pokoik, zrobili remont, kupili wszystko a nawet jeszcze więcej. Ale dziecko urodziło się martwe, mimo, że w terminie. Udusiło się pępowiną dwa dni prze porodem. Nie będę wam opisywać co się z nimi działo, gdy wrócili do domu, do super ślicznego pokoiku pełnego dziecięcych rzeczy. Pewnie będą mieli w przyszłości tyle dzieci ile chcą, ale na dziś dzień mają tylko te rzeczy, które dodatkowo pogłębiają depresję.