reklama

Maj 2011

Ja też zaraz spadam. Tylko muszę z synem zagadać coby był uprzejmy iść spać razem ze mną. No ale sama go obudziłam bo mu "światło włączyłam" bo mnie metka w bluzce żre i sobie brzuch odsłoniłam i się obudził. W dzień go też chyba zaskoczyłam tym światłem bo rozpychał się okropnie a jak podciągnęłam ciuchy żeby zobaczyć jak mi brzuch faluje to od razu cisza. Widocznie małpiszon ma otwarte oczęta przy tym kopaniu mamy... :)
 
reklama
Wy uciekacie a u nas właśnie imprezka urodzinowa M właśnie dobiegła końca i mam chwilkę czasu na nadrobienie was...
Przy okazji chciałabym podziękować wszystkim za życzenia dla M...
 
No tak imprezka wczoraj do drugiej, a dzisiaj spią do południa;))

Witam się sobotnio,
przeżyłam szok po obudzeniu, bo za oknem znów biało, fuj..
a miało być tak pięknie- słońce.. plaża.. drinki.. stop zapędziłam się;-)
Ale na temperatury mocno dodatnie się nie obrażam, a tu zamiast upragnionej kreski blisko 20, jest jedyne 2 stopnie.Życie jest ciężkie:-D
Nie pozostaje mi nic innego jak wrócić i pogrzać się jeszcze w łóżku.miłego poranka, spiochy;))
 
A wlasnie chcialam zapytac czy u was tez nakurzylo tyle sniegu, masakra jakas! Juz sie cieszylam, ze niedlugo zaloze balerinki, bo mam doc tych kozakow, a tu masz babo placek! Ale od 6 rano swieci piekniutkie sloneczko, wiec mam nadzieje, ze to wszystko stopnieje
 
Cześć Kobitki.
A bo to Sylwia po złości na przysłała od siebie tego śniegu :(

Kurde muszę się dziś zmobilizować i poprzekładać w szafkach,żeby zrobić miejsce na ciuchy dla młodego..bo mi się już siatek nagromadziło.
 
Dzień doberek :-)

No to poszalałyście do drugiej wczoraj ;-)

U mnie dziś ciut pochmurno, ale śniegu ni idu ni słychu :-) na szczęście. Byłam z Borysem na spacerze, ale szybko wróciłam bo mi się tak brzuch stawiał, że aż się wystraszyłam. Potem czekałam na M aż wróci z pracy i właśnie skończyliśmy śniadanko :-) Ale sobie pojadłam. Teraz bym poleżała jeszcze w łóżeczku, ale ogarnąć się trzeba.
Co do puchnących dłoni to ja wczoraj przeżyłam szok i już zdjęłam obrączkę i pierścionek. I zauważyłam, że kostki też mi puchną bo jak zdejmuję skarpetki to mam śliczną oponkę :-)
 
Jolek no wiem, mialam za domem sypnac ale troche mi sie nie trafilo :-D:-D:-D
hihihihi teraz przynajmniej nie bede sama narzekac przez chwile :-p ale pociesze was ze wam zaraz stopnieje a u mnie to jeszcze ze 2 mc moze tak byc :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry