reklama

Maj 2011

Mandrzejczuk dzięki za informacje. A niby była mowa że na ten miesiąc się limit wyczerpał na pobyty w szpitalu:dry:
Misia trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło i żebyście do maja wytrzymali.

Marzenka ci faceci :wściekła/y:
 
reklama
marzena, masz rację popił (on to nazywa integracją) dwa dni wcześniej z kolegą i to nalewkę. Może faktycznie od tego.Co do sedesu, to masz rację, ja też bym teraz założyła wiszący nawet za cenę demontażu instalacji.
styna, dziękuję za rady. Pytałam, bo On od zawsze miał problemy z wątrobą, ale nigdy nic mu nie wykazały badania, a teraz wystraszył się mocno.
misia, życzę dużo optymizmu i mniej nerwów, żeby Wojtuś jak najdłużej siedział w brzuchu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry