Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Pieszczocha - rozumiem Twoje rozgoryczenie, chciałabyś mieć Laurkę cały czas przy sobie, ale dasz radę wytrzymać kilka dni - kto jak nie niezwyciężona Majówka? trzymam za Ciebie &:*
PIESZCZOSZKA lalka trzymaj sie nawet niewyobrazam sobie co musisz czuc ale bedzie dobrze zobaczysz trzymam kciuki&&&&&
CARMELLA SLICZNY SYNUS) i kurcze taki duzy jak na 2700 i piekna czuprynka)
Pieszczoszka - dasz radę, a Laura już niedługo będzie z Tobą w domku, odpoczywaj póki możesz. Najważniejsze, że jest pod opieką i powoli, bo powoli, ale dochodzi do siebie. Ja jak się urodziłam też miałam straszną żółtaczkę, a jestem okazem zdrowia generalnie. &&&&&
Pieszczoszka bardzo ci wspolczuje i trzymam kciuki za laure.... musisz byc dzielna dla malutkiej, jeszcze troszke i bedziecie razem w domku...a krwiaczek sie wchlonie na pewno!
Carmella.....Marcelek przesliczny.... tak wlasnie sobie mojego synka wyobrazam;-)
Carmella słodki synuś .
Pieszczoszka współczuje, że nie możesz jeszcze zabrać swojej niuni do domu, ale to dla jej dobra. Na pewno jest Ci ciężko, ale musisz być dzielna - dla niej.