• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

reklama
Andav ja właśnie na razie tylko myślę, nie wiem co będzie jak dojdzie do tych igraszek, bo czuję się jak słonica :)
Co do zapalenia, to najlepsze jest to, że przy badaniu gin. lekarz i położna stwierdzili, że jest zapalenie, a dr ordynator jeszcze mnie ochrzanił, że mam nadżerkę nieleczoną i mam pretensje,że przy badaniu doszło do krwawienia. Mówię mu, że całą ciążę leczę to cholerstwo i nic, zapalenia nawracają. Ale dyskutuj z dr ordynatorem. Z posiewu z szyjki macicy wyszło, że flory patogennej nie wyhodowano, tym się pocieszam.
A co do recepty, to:
a) żeby dostać ją od mojego gina muszę jechać prawie 40 km i zapłacić 80 zł + paliwko
b) żeby dostać ją ze szpitala muszę jechać w sumie mniej, i nie wiem czy ją tam dostanę bo ten szpital to dziwny twór a pracujący tam lekarze to już szok
W poniedziałek mam wizytę z położną.
Chyba i tak zadzwonię do tego szpitala, bo robili mi odczyn Coombsa, ale wyniku nie dostałam :eek: Mówię Wam, ten szpital to szok, jak mój R. do mnie przyjechał to kazał wypisywać mi się na żądanie. A ja na prawdę nie jestem wybredna. Nie mam jak zrzucić zdjęć z komórki bo bym Wam pokazała, jakie mogą być super warunki.
Fakt, miałam salę jednoosobową z tv, ale brzydziłam się pójść do toalety i cokolwiek dotykać.
 
annte to jak mozesz to na poród jedz gdzie indziej byle nie tam:eek: :no:a ten ascofer to mysle ze dali ci zapobiegawczo bo 3 *1 to wlasnie taka dawka, kiedys tak bralam a ze nie pomoglo to teraz biore 3*2 ale to dlatego ze mialam anemie .no i juz wyniki dobre :tak:
 
Witajcie ;-)

Pieszczoszka - mam nadzieję, że Laura już jutro wyjdzie ze szpitala i będziesz mogła mieć ją już tylko dla siebie, głowa do góry, będzie na pewno dobrze :tak:

annte - co do żelu intymnego nie pomogę, bo mnie one niestety nie bardzo służą (raz próbowaliśmy jakiś z Durexa i skończyło się tym, że mnie zaczęło tam być gorąco i szczypać :confused: ja to jakaś dziwna jestem chyba :-D).

Mnie też odszedł czop (w zasadzie nadal odchodzi), ale jak czasami oboje mamy ochotę, to się specjalnie nie powstrzymujemy :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: a, że mamy, to ze 3 razy w tygodniu coś tam się dzieje...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Wiem, że po porodzie zatęsknię za sexem w ciąży :tak::tak: :-D

M odebrał moje wyniki dzisiaj - mam lekko podwyższony ALAT (norma 33, ja mam 34). Czyli - prawdopodobnie podrażnioną mam wątrobę, stąd swędzenie, na szczęście nie zżółkłam i nie mam jakichś kosmicznych wyników. Dzisiaj po południu wizyta, dowiem się co robimy dalej.

Miłego dnia :-)
 
U nas seks to był ostatnio w listopadzie :szok: a tak to tylko jakieś igraszki małe i to przeważnie w jedną stronę, bo ja jakoś zupełnie nie miałam fizycznych objawów podniecenia i chęci opadały.
Także zazdroszczę.

Udało mi się zgrać fotki przykładowe z mojej vip - owskiej sali szpitalnej na patologii ciąży w moim powiatowym szpitalu.


16042012147.jpg16042012148.jpg16042012149.jpg
 
Ostatnia edycja:
U nas sex był ostatnio miesiąc temu ale za to namiętny ;) Teraz posucha bo W. ma opory. Ale chyba jak wrócę do domu po tym remoncie to go zmolestuję :) Bo po porodzie to tym bardziej będzie embargo.
 
W listopadzie :szok::szok: nie wytrzymałabym :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-D:-D ale ja to mam temperament i nic na to nie poradzę :-D czułam się strasznie, kiedy na początku ciąży miałam zakaz - ponad 3 tygodnie :szok::zawstydzona/y:

Pieszczoszko - mówią, że seks potrafi przyspieszyć, więc może... Ja zwykle "po" jestem trochę spanikowana, czy zaraz się nie zacznie hehe :P:P:P:P
 
wczoraj dowiedziałam sie od lekarza, ze podczas burzy poródówki sa zapełnione po brzegi:) smiał sie ze nie jest to wytłumaczalne do konca, pomijajac roznice cisnien, ale przez swoja wieloletnia praktykę własnie taka prawidłowosc zauwazył:) a weekend zapowiada się burzowo, jest wiec nadzieja ze rozpakowanych majówek po weekendzie bedzie wiecej:) oby tylko tych które chcą sie już rozpakowac:)
 
reklama
No my jakoś daliśmy radę, musieliśmy. Najgorsze jest to, że jak o tym myślę to mam wielką ochotę a jak przychodzi co do czego to emocje opadają, sucho, ciasno i do d....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry