I juz ruch na calego
Przeprowadzka...? znam date i to by bylo na tyle. Dopiero 6 maja w niedziele, zamowilismy firme, zeby wszystko jak najsprawniej poszlo, to niedziela, wiec latwo nie bylo, sami tez staramy sie w niedziele odpoczywac, no ale tym razem trzeba jak najszybciej sie przeniesc. Poki co maz wieczorami i w weekendy czesto jezdzil do domu, ktory sprzedajemy. Teraz juz mozna zajac sie pakowaniem - ja mam zakaz, bo moim glownym zajeciem ma byc trzymanie Robercika w brzuszku jak najdluzej

Takze mamy 2 tygodnie, zeby wszystko zapiac. Najgorzej, ze nie ma poki co chetnych na dom, w ktorym teraz mieszkamy i dopoki ktos sie nie znajdzie, to i tak musimy placic wysoki wynajem, no ale tego nie przeskoczymy.
Zaraz ide nastawic pranie - tym razem ida dzieciece reczniki i wklady do pieluszek, jeszcze kocyki czekaja. Zaczelam torbe do szpitala pakowac, w sumie na 2 dni tego duzo nie bedzie, ale zawsze cos sie uzbiera. Dzis wieczorem albo w poniedzialek musze koniecznie wziac sie za zelazko...