kilolek
podwójna listopadowa mama
U mnie niestety kiepskawo. Odkryłam, ze slonce ma na mnie zly wplyw. Nawet na balkon nie moge wyjsc na moment, bo od razu mi slabo
suuuuuper
do tego denerwuje sei ze wozek nie przyjdzie nim urodze
jedyne pociezennie, ze A. ma dlugi weekend to bede miala sznse spedzic z nim troche czasu przed majowym szalenstwem. Od 8 zaczyna ta nowa prace, no i jesczez zuzka sie urodzi to raczej nawet nie bedzie kiedy slowa zamienic. A jutro to juz wogole luksus mamy, bo chlopaki jada z dziadkami do Zoo
do tego denerwuje sei ze wozek nie przyjdzie nim urodze
jedyne pociezennie, ze A. ma dlugi weekend to bede miala sznse spedzic z nim troche czasu przed majowym szalenstwem. Od 8 zaczyna ta nowa prace, no i jesczez zuzka sie urodzi to raczej nawet nie bedzie kiedy slowa zamienic. A jutro to juz wogole luksus mamy, bo chlopaki jada z dziadkami do Zoo
przynajmniej nie dla mnie i jak ma sie chodzic bite 2 h
padam na mordke
stópki lekko spuchły ale to norma wiec teraz bedze tylko jeden wielki leń :-) posiedziec gdzies bym sobie mogła na takim sloneczku oj tak ale jutro juz tyle nie bede chodzic nie nie nie
wiec powiem wam ze ja sie ciesze ze lato nas ominie z brzucholkami bo ja sobie nie wyobrazam siebie w upały z moim big brzuchem


).
Leży w samym pampersie i sie "naświetla"
No ale coz takie uroki