reklama

Maj 2012

dzieki zanetaa:-p dobij mnie jeszcze bardziej.... teraz wlasnie tego potrzebuje :-p:-D .....och no ty szczesciaro :-) no nic moze po porodzie i zanim bedzie prawdziwe lato to sie wcisne w swojej stare krótkie spodenki :eek::confused2::eek:
 
reklama
Natalka u mnie też chyba nie jest źle, bo wczoraj założyłam przed ciążową spódniczkę :) I wyglądałam w niej na tyle dobrze, że wyszłam w niej na miasto :)
A z tym lodami to chyba się na drugiego skuszę, bo jeden już wciągnięty :)

No i z tym nadmiarem energii to ja bym nie przesadzała. Mi starczyło jej na tyle żeby zrobić obiad (wybrałam szybsza wersję z tortillą), umyć okno i żaluzje w kuchni i pójść do zoo. A teraz to chyba się kimnę godzinkę bo coś mi się oczka kleją.
 
ja to przy Was wysiadam... Posprzatalam dzis troche w mieszkaniu (z naciskiem na troche), pojechalismy z m do ogrodka na dwie godzinki (spacerek, gazetka, zadne prace, z wyrywaniem mleczy szarpal sie m), w drodze do domu zahaczylismy o lodziarnie i jak dla mnie to jest rekorodowo aktywny dzien jak na ostatnie miesiace :-p

Kciuki za Laurunie, Karolcie z synkiem, Clue i oczywiscie As - tyle wytrwalyscie z Karolinka to dacie rade :-)
 
Ollena - mam tak wspaniale, że Bartiś uwielbia lody z danonków, zwłaszcza jak sam powbija patyczki (swoją drogą to nieźle się ich naszukałam - jeszcze teraz nie sezon na nie i w paczce nie było). normalne też wcina w lecie nawet kilka dziennie:szok:, ale nic mu nigdy nie jest, choć staramy się ograniczać, z tym, że przez upały nie jemy w ogóle słodyczy poza lodami właśnie. moja babcia jest świetna w tej kwestii - z każdym lodem widzi jak mały ma zapalenie płuc:D dziś wymyśliła, że ma odmrożone uszy, bo śmiga w czapeczce z daszkiem, krótkim rękawem i spodenkami 3/4:D po prostu uśmiałam się nieziemsko:)

Natalka - wszystko fajnie, tyłek wsadzam w każdy ciuch, ale zostanie mi flaczek na brzuszku, który będzie ciężko ukryć, zwłaszcza w lecie.. życzę Ci szybkiego powrotu do formy jak i każdej Majóweczce.
 
Ja po dniu na dzialeczce, opaliłam sie troche z buzi i ręce , reszta zakryte :-)

Miałam isc z małym kupic mu jakieś trampki , ale ten sklep był kawałek od parkingu i nie uwiezycie ale nie umialam zajsc , złapał mnie taki ból w ci.....:-),że myslalm ze rodze ...normalnie sciska i nie puszczało dopiero jak wrocilam do auta posiedzialam chwilke to przeszło , od tej pory najlepiej mi sie siedzi na maxa rozkroczona ...no i chodzę jak kaczka a tak nie miałam...

powiedziałam sobie dzis ze moze niech mała posiedzi jeszcze z tydzien bo weekend majowy fajnie upalny wiec może powybieramy sie gdzies jeszcze pochodzic( zoo , dinozaurandia) z małym ...a jak urodze to czeka nas siedzienie w domu,no albo w szpitalu ...niewiadomo jak to teraz bedzie ( z bartkeim wyszlam po 2 dniach)
 
Patina - ja właśnie też liczę na "po majówce". tez macie parcie na dinozaury? rany, ile ja się nauczyłam nazw, ciekawostek i informacji przez ten rok, to chyba przez całe życie nie musiałam:D pokój Bartisia zawalony dinozaurami, a najbardziej rogatymi. najgorsze są te wielkie, chodzące i ryczące, albo twarde i kolczaste - boli jak się na nim stanie;p
ze śląska jesteś.. gdzie jeździcie? my do Zatora lub Inwałdu.
 
Natalka - ja też się nie mieszczę w spodnie sprzed ciąży, pocieszę Cię :-D

Ale za to został mi jeszcze na kolację makaron z obiadku, może dam radę go wsunąć :-D a jak nie - to będzie na jutro:tak:
 
reklama
zaneta padlam z babci :-))))))) Moja babcia na szczescie do przodu jest, druga gorzej ale mniej czasu spedzamy. Mam taka babcie z ktora moge konie krasc, na zakupy tylko z nia i jeszcze 5 dzieci by wychowala gdyby mogla sie poruszac calkowicie.
A flaczek Ci sie szybko wciagnie, na pewno!

Patina a czemu macie po porodzie w domu siedziec? mysle, ze cieplo bedziecie miec to juz na drugi dzien po szpitalu mozna wybyc na zewnatrz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry