reklama

Maj 2012

W ZG dziś było 26 stopnia, i trochę się przeraziłam jak w autobusie zobaczyłam pana z wózeczkiem. Pan ubrany bardzo letnio za to dzieciątko zawinięte w tym wózku po szyję w rożek, w czapeczce i jeszcze postawiona buda i przykryte płachtą :szok: i stwierdziłam do mojej mamy że ja to bym chyba w taki dzień to już noworodka wystawiła w samym bodziaku skarpetkach i przykryła co najwyżej pieluszką... Chyba będę okrutną matką która odmraża uszka swojemu dziecku (zanetaa odmarznięte uszka :) uwielbiam takie opowiastki )

Jejku jak ja bym sobie coś zjadła :/ piecczone ziemniaczki raczej za ciężkie :P jak dla mnie ale może jajeczniczka ze szczypiorkiem i szyneczką :D
 
reklama
Patina - ja właśnie też liczę na "po majówce". tez macie parcie na dinozaury? rany, ile ja się nauczyłam nazw, ciekawostek i informacji przez ten rok, to chyba przez całe życie nie musiałam:D pokój Bartisia zawalony dinozaurami, a najbardziej rogatymi. najgorsze są te wielkie, chodzące i ryczące, albo twarde i kolczaste - boli jak się na nim stanie;p
ze śląska jesteś.. gdzie jeździcie? my do Zatora lub Inwałdu.
no oj te dinozaury maskara heheh biada jak pomylę jakąs nazwe....no własnie też bylismy juz i tam i tam , choc slyszlam ze w ustroniu tez podobno jakies sa ( mamy ta sama droge)wiec moze teraz tam...

Ollena co do wychodzenia z domu to chodzi mi o takie wlasnie wycieczki my praktycznie ciagle jestesmy w terenie ale z takim malenstwem to bedziemy raczej przy domowy terenie ( nie mow mi ze wyjezdzasz z 2- dniowym maluchem na calo dzienne wycieczki za miasto:-)) a po drugie licze sie ze moge byc cieta i wtedy raczej tez nie bedzie mi sie usmiechac łazić cały dzien w upałach...
 
Mysio masz rację, ja też będę wyrodna matka, bo nie będę "gotowała" mojego dziecka w upalne dni. U nas dzisiaj 29 st. w słońcu było - po prostu cuuuuudnie :-D
Jeśli chodzi o ziemniaczki - fakt, za ciężkie - zapomniałam się :-(:-( a przy mojej wątrobie miałabym noc z głowy i pewnie znowu wymioty więc zadowolę się makaronem...
 
Patina - powiem Ci, że byłam w zeszłym roku w Ustroniu i nie widziałam (choć byliśmy krótko, zawieźć matkę do sanatorium, na wyciąg i lody), ciekawe..
z tym wychodzeniem, to właśnie problem bardziej w rozprutym dupsku niż małym dziecku. poprzednio nie mogłam nawet siedzieć, więc w podróż się nie wybiorę ze 2 tygodnie. I juz widzę tą panikę babki i teściowej (z Bartim wymyśliła, że jak był kąpany o 16 i po 22 jechaliśmy do domu (byłam u matki i Misiek nas odbierał po pracy), to będzie miał zapalenie opon mózgowych - afera nieziemska, płakałam kilka godzin, bo jeszcze trwał wspaniały baby blues). teraz nie dam sobą zawładnąć, ale nerwy pewnie będę miała nieziemskie.

Mysio - moja znajoma (ta od "żanetka, ty znowu w ciąży?") wiozła syna w beciku - takim jak nasze mamy nas nosiły, nawet z białą koronkową poszewką i z "zapiętym wózkiem". dziecko 4,5 miesiąca, czerwone z gorąca, ale nic nie mówiłam.. też będę "wyrodną matką", bo w taką pogodę ubrałabym maluszka w body z dł rękawem i pół śpiochy lub body z kr. rękawem i pajaca.
 
Dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie życzenia !!!

Niestety moje marzenie, żeby urodzić przed 30 - tką się nie spełniło, bo do północy już raczej nie dam rade, zresztą nic na to nie wskazuje. Ale mimo, że jesteśmy już zniecierpliwieni to nie ma co się spieszyć. Nince w brzuszku u mamy dobrze, więc niech tam sobie mieszka ile chce, ale oby nie za długo
:-D Jak się zacznie to się zacznie i tyle. Nie ma co o tym rozprawiać non stop.

Dziś postanowiłam wybrać się do miasta, ale oczywiście nic nie kupiłam, bo NIC nie było ciekawego.
Później kawka z sąsiadką, wizyta urodzinowa najpierw rodziców, później teściów,a teraz siedzimy z R. pijemy bezalkoholowe piwko, oglądamy mecz i świętujemy moją 30. :-D

Teściowa zabrała pościel do łóżeczka, żeby wziąć dokładne wymiary, będzie szyła komplet (łącznie z ochraniaczem).:-D
Ponieważ strasznie produkujecie napiszę tylko, że dla wszystkich potrzebujących &&&&&&&!!!


 
witajcie ponownie wkoncu was doczytałam.
U nas w słoncu było dzisiaj 35stopni, dosłownie upał w cieniu nie szło wytrzymac. Spiekłam sobie dekolt i tak smiesznie wyglada bo skora blada jak sciana a dekolt w kolorze raka :-) na szczescie nie boli.
Własnie wrociłam z ktg i nie wykazało ani jednego skurczu, nawet najmniejszego, czyli pewnie poczekam sobie az weekend majowy sie skonczy.
Trzymam kciuki za As...ale bedzie miała cudowny prezent urodzinowy.
JAk urodze i bede w stanie funkcjonowac i pogoda dopisze jak dzis to mam w planach od razu wyjechac na spacerek a nie siedziec w domu, no ale to sie okaze :-)
Udanego wieczoru majoweczki
 
Annte, najlepszego z okazji urodzin i witaj w gronie ciężarówek z 3 z przodu:-D

AS, Clue, Karolki, Pieszczoszka i wszystkie inne w potrzebie&&&&

Dopiero teraz mogłam usiąść i Was doczytać. Zwariowany dzień dzisiaj, najpierw rano zajęcia otwarte w przedszkolu dla rodziców i dzieci, potem zakupy, potem akcja kupna auta przez moich rodziców a mieszkamy na tym samym podwórku więc chcąc niechcąc brałam w tym udział. No i potem wizyta u gina, miał poślizg 1,5 h więc myślałam, że w tej dusznej poczekalni odjadę. Niestety nie miał dla mnie samych dobrych wieści ale szczegóły napiszę zaraz na lekarskim.
 
annte - najlepszego!!! O maly wlos zapomnialabym o Twoich urodzinach ale przed polnoca zdarzylam :-) Mi sie nie udalo za to wyjscie za maz przed 30tka (zareczlismy sie jak mialam 29 ale za maz wychodzilam majac juz 30tke :-p ) - mozna sie do tej mysli przyzwyczaic ;-)
 
Ależ naprodukowałyście:szok:
My nadal 2w1, objawów porodowych brak, czop fragmentami malusimi niby się odrywa, ale poza tym czuję się jakbym w ogóle w ciąży nie była. Znowu przespałam 1,5h po południu. Jak tak dalej pójdzie to Maciek się po terminie urodzi:baffled:
Póki co zajęta jestem przygotowaniami do drugich urodzin Lenki, dwie imprezy muszę zrobić - niedzielną dla rodziny i poniedziałkową w klubie maluszka, a później na porodówkę:-D

As - kciuki! Prezent będziesz miała najpiękniejszy na świecie:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry