Mysiochomis
:*
W ZG dziś było 26 stopnia, i trochę się przeraziłam jak w autobusie zobaczyłam pana z wózeczkiem. Pan ubrany bardzo letnio za to dzieciątko zawinięte w tym wózku po szyję w rożek, w czapeczce i jeszcze postawiona buda i przykryte płachtą
i stwierdziłam do mojej mamy że ja to bym chyba w taki dzień to już noworodka wystawiła w samym bodziaku skarpetkach i przykryła co najwyżej pieluszką... Chyba będę okrutną matką która odmraża uszka swojemu dziecku (zanetaa odmarznięte uszka
uwielbiam takie opowiastki )
Jejku jak ja bym sobie coś zjadła :/ piecczone ziemniaczki raczej za ciężkie
jak dla mnie ale może jajeczniczka ze szczypiorkiem i szyneczką 
i stwierdziłam do mojej mamy że ja to bym chyba w taki dzień to już noworodka wystawiła w samym bodziaku skarpetkach i przykryła co najwyżej pieluszką... Chyba będę okrutną matką która odmraża uszka swojemu dziecku (zanetaa odmarznięte uszka Jejku jak ja bym sobie coś zjadła :/ piecczone ziemniaczki raczej za ciężkie

) - mozna sie do tej mysli przyzwyczaic ;-)

i duzo zdrówka