reklama

Maj 2012

reklama
Oj, trzymam kciuki za AS :( nawet gdybym nie planowala wiekszej ilosci dzieci zalamalabym sie ta macica..

Elvie
super, ze imprezka sie udala! A co do czopa tzn, ze u mnie to tez czop byl bo chwilami sluz byl z czyms zoltym a nawet mozna rzec zielonkawym;)
dorka ja juz nie zwracam uwagi na skurcze bo stwierdzam, ze te porodowe i tak beda inne i na pewno sie zorientuje, ze to TE.

A ja juz stwierdzilam, ze do terminu mam jeszcze daleko i tak nie urodze przed bo niby dlaczego, wiec nie bede sie przejmowac kazda *******a;)
Zaraz Ranczo i lulu bo dzien dzis straszny, caly dzien sie kisimy w domu i tak sie dluzy ze sie plakac chce..

jeanta jestem z Dublina, nie z UK. Ale pogoda taka sama, chociaz u nas nawet gorsza wiec podobne uczucia nami szargaja ;-)
Termin mam na 16 maj a bilet kupujemy na 29 czerwiec, dzis juz sprawdzalismy:-) Prawdopodobnie zostane do polowy wrzesnia w PL albo nawet do konca wrzesnia :-) mm planuje do nas przylatywac nawet co 2 weekend, wiec bedzie ok.
 
ojeju, As, mocne, mocne kciuki!!!! :-(

Ze tez Wam sie dziewczyny chce piec ciasta w taki upal! :-) U nas nie tyle slonce co straszna duchota byla caly dzien. Pobyczylam sie w ogrodku ale ciezko sie oddychalo :dry:
 
reklama
Ollena - właśnie mój czop (a przynajmniej myślę, że to on) był najpierw biały, teraz zółty, może nawet jak piszesz zielonkowaty. konsystencja galaretki, może kleju zastygniętego, takiego miękkiego. odpada po troszku choć coraz większe ilości.
skurcze męczą mnie niemal cały czas, ale to pikuś, najbardziej dokucza mi ucisk i ból przy każdym kroku, obrocie, chyleniu..
pojechaliśmy do galerii kupić Bartiemu sandałki, bo w półbutach gorąc, ale okazało się, że nie ma rozmiaru, albo cena 120zł:szok: nie ma mowy, że tyle zapłacę za buty na kwartał! zobaczymy za tydzień, może dowiozą, jak nie to trzeba szukać w małych obuwniczych, choć takich u nas mało. zirytowałam się i nawet na buty dla siebie nie patrzyłam. pojechaliśmy do młodszej siostry Miśka, oczywiście jak tylko odebrali tel to panika, że rodzę, dziadki przyjechały i przekonani, że to Misiek z pępkówką. spokoju mi nie dają! wkurza mnie już to gadanie i pytanie. teściowa szykuje sobie wolne na mój poród - nie wiem po co! przecież ja jej nie potrzebuję ani na porodówce, ani w sali poporodowej, ani w domu, ani do opieki, ani do niczego!

zaproponowałam Miśkowi "przyspieszenie porodu", ale jest przeciwny, twierdzi, że chcę to zrobić, bo wszyscy naciskają, może ma rację, ale ja chciałabym jeszcze troszkę "poużywać" zanim zapomnę na 4tygodnie co to jest seks, i że moje narządy nadają się do czegoś innego niż odczuwanie bólu..

Paula - w dalszym ciągu trzymam kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry