Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
u mnie tez główka podczas badania "latała" a to oznacza ze jeszcze nie wstawiła sie w kanał rodny i do porodu jeszcze troche czasu jest. Moze sie wstawic prxzy samym porodzie a jezeli nie to czasami moze byc cc tak mi tłumaczyła moja gin
A ja dwa razy już rodziłam i słowo daję nic ,a nic o żadnym czopie czy nawet malutkim czopku nie wiem.Może taka moja urodas za to wodami chlustałam potem wielkie skurcze i parcia
balotowala tzn ze nie jest jeszcze wstawiona w kanal rodny i przy dotknieciu unosi sie w gore. Jest to mozlwe przy rozwarciu i brau czopa. W poprzednich ciazach tez milam takie bdanie ale to juz bylo jak do porodu przyjezdzalm
ja chyb znow n IP bede jechac, no juz sama ni wiem. Co dzien z tym samym. Teraz to juz cisnienie mam kosmiczne 180/130 mimo ze dopegyt zwiekszony do max. Leze plackiem, troszenke pomaga
U mnie ani czopa nie widać, ani skurczy, przynajmniej jeszcze jakby niewiadomo ile do porodu było
Dziś całkiem fajny dzień był, popołudniu pojechaliśmy do domku letniskowego teściów, posiedzieliśmy trochę i nasz Mateusz zdecydował, że zostaje do jutra u dziadków Potem grill u moich, także całkiem miło. Właśnie stwierdziłam, że mogłoby się coś zacząć dziać w kierunku porodu, bo mały opiekę ma, wraca jutro wieczorem także miałby fajną niespodziankę jakby Ola była na świecie No pomarzyć można...
My już w domeczku, pogoda była fajna - nie za gorąco, tak w sam raz. Trochę się dotleniłam
Niestety, jutro muszę rano mojego Maćka wysłać do laboratorium z moczem - moim zdaniem ma za ciemny kolor i generalnie czuję lekki dyskomfort przy sikaniu obawiam się, że może to być początek jakiejś infekcji, a ponieważ najpewniej w środę pójdę na porodówkę nie chciałabym, żeby mój Krzyś złapał w czasie porodu jakieś paskudztwo
Witajcie!
Jestem k.o.Dopiero udalo mi sie wejsc na net,ale...po przeczytaniu wiadomosci,oczy mi sie zamykaja.Skorzystam z momentu,bo Leo dopiero co skonczyl jesc,V sie poklada,a S dzis w pracy na noc,wiec czeka mnie noc dosc czuwajaca.
Powodzenia i jeszcze raz gratulacje dla Nowych MAmusiek ;-)