reklama

Maj 2012

Wiolka ale po tym 'zdarzeniu' rozmawialiscie jeszcze ze soba? nie wracal do tego, nie probowal sprostowac, przeprosic? moze tak zrobi bo jak tu inaczej z chlopek rozmawiac po takim czyms?

Flaurka ale fajosko! Pomogli, powiedzieli mniej wiecej na czym stoisz i super!

Aga ja tez zaprzestalam wszelakich dzialan... nie mam sily, krzyz peka od 4 dni, teraz do domu nie moglam dojsc, bo jakby paraliz sie wlaczyl, dzis stopy i rece jak balony, nawet twarz jakas nie tego. Ide za rada Flaurki lezec z girami wysoko.
 
reklama
Ollena ja odpuscilam bo juz nie mam sily:-D. I tak bedzie co ma byc nic nie zmienie. Z koscia lonowa mam to samo.

Powiedzcie mi dziewczyny czy dlugo po badaniu ginekologicznym moge plamic?? Wogole wczoraj wieczorem odszedl mi czop i chyba juz wszystki bo spora ilosc, do terminu mam rowne 10 dni wiec albo urodze do tego czasu albo nie:-D.
 
Hej :)

Widzę coraz większy szał rozpakowania :D
Fajnie że dziewczyny mają już to za sobą i tulą dzieciaki :D
Ja dalej jeszcze w dwupaku. Coś czuję że te moje rozwarcie i krótka szyjka i poród do 14. maja to pic na wode fotomontaż:dry:
Przed wczoraj dostałam regularnych skurczy na wieczór takie długie co 15 min :P ale mówię sobie pewnie mi ciało bajere wciska... i położyłam się spać :P przespałam całą noc...
I mam taki sposób że jak mnie ma walnąć cokolwiek to ja chce przez sen żeby się nie katować myślami czy to na pewno te skurcze co maja być...

Dziś poszalałam :P kupiłam odkurzacz, malakser, talerze, wiadra, wieszaków ful i resztę dziwnych domowych rzeczy :P bo muszę przecież jakoś fukcjonowac jako kurka domowa :P:P

Teraz idę odpocząć
Miłego dnia Majóweczki :*************

Flaurka to kiedy mi KTG robisz ????? :P

Pozdrówka
 
jestem po naradzie z polozna. Na wywolanie poza seksem radzila stymulowac sobie brodawki za kazdym razem jak brzuch stwardnieje :tak: Wczoraj jedna z naszej sr urodzila po tym, jak sie w czasie burzy i gradobicia przejechala rowerem do domu 5km (termin miala na 13.5) ale to troche zbyt hardcorowa metoda :sorry2:

Z tym przekrecaniem sie w lozku i wstawaniem to mam to samo od jakichs dwu tygodni. Ogolnie za kazdym razem kiedy zmieniam pozycje po dluzszym bezruchu jest to okupione pojekiwaniem :dry:A spuchlam tak, ze az dlonie mnie bola jak chce je zacisnac :wściekła/y:

Wiolka
- no mnie tez by to stasznie zranilo. Ale miejmy nadzieje, ze jak sie u Ciebie faktycznie zacznie to jednak zmieni zdanie.

Ollena - podobno koci grzbiet sprawia ulge przy bolach krzyza - moze sprobuj pocwiczyc, jak sie da?

Flaurka - fajnie, ze Cie "podreperowali" w szpitalu :-)

Mysiochomis - gratuluje zakupow. My baby jestesmy juz tak skonstruowane, ze nastroj nam poprawia nawet zakup miotly :-D
 
Ja już po obiedzie, naszło mnie na pyszny barszcz czerwony.

Wiolka współczuje, człowiek ma ochotę gada udusić normalnie za taki tekst :wściekła/y:
Mysio - gratuluję zakupów :-D ja też się cieszę jak uda mi się coś fajnego do domciu kupić. Komplet wieszaków by mi się przydał - tak mi się teraz skojarzyło :-D

Nie ma słoneczka i dziś jest dużo chłodniej, zapowiadali co prawda załamanie pogody - ciekawe czy burze też się im sprawdzą :/
Ja też już się nie staram wywoływać - raz się nie udało, to nie :-p czekam sobie spokojnie do terminu:tak:
 
wiolka - oby szwagierka dała radę Ci pomóc, trzymam kciuki! I też bym chętnie kogoś za mnie na porodówkę wysłała;-)

Yolanta - ja co prawda w szpitalu nie wylądowałam, ale już kilka nocy miałam takich, że byłam przekonana, że urodzę, a później rozczarowanie, że jeszcze nie teraz.. Zajmij się czymś i o porodzie tyle nie myśl to Maluszek Cię miło zaskoczy. Widzę, że im bardziej chcemy tym bardziej maluchy uparte.

Flaurka - tak pozytywne posty to aż miło się czyta:-)

Mysiochomis - zaszalałaś na tych zakupach, niech się sprzęty dobrze sprawują!

kugela - rowerkować w burzę:szok: masakra jak dla mnie. Wolę poczekać:-D

Moje dziecko od ponad godziny lula, M. na pocztę pojechał a mnie coś dół brzucha zaczął pobolewać, więc wskoczyłam na piłkę i skaczę.
 
laska nie pedalowala na wywolanie tylko wracala po imprezie u... poloznej (grillowalismy na zakonczenie zajac w sr :-D). Widzielismy ich wracajac z mezem na tych rowerach w lesie. Gdybysmy wiedzieli, ze az tak sie rozszaleje, to bysmy im kazali przypiac te rowery do drzew i wpakowalibysmy ich sila do nas do samochodu. Ba, polozna tez by ich nie wypuscila. A grad lecial wrecz wiadrami i to takie szesciany 1,5 cm x 1,5cm, dobry kwadrans :szok: Burza szalala z godzine.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podaje sklad tzw. herbatki poloznej:
10g werbeny
5g korzenia imbiru
10 szt. kwiatu gozdzika
3 g kory cynamonu

Werbene zalac wrzatkiem (150ml) i odstawic na 3 min (i ANI SEKUNDY DLUZEJ). Reszte zalac 1 l wrzatku i odstawic pod przykryciem na 15 min. Oba napary wymieszac, rodzielic na 5 filizanek, pic po podgrzaniu co 3 godz. o godz. 9, 12, 15, 18 i 21 (nie pozniej). Stosowac raz na tydzien. Max. 2 razy na ciaze (raz w terminie, raz po przenoszeniu). Dziala w ciagu 48 godzin. Ma PODOBNO rozmiekczac szyjke. Jeszcze nie probowalam, troche sie boje :-p
 
reklama
Dziewczęta - pogoda się normuje - u nas się ochładza, w Angoli ociepla - giry w górę, ograniczać sól, nie wpatrywać sie w skurcze i cieszyć się ostatkami:)) Dziecię to przez 20 lat będziemy niańczyć, a ciąża się kończy - bałam się tego szpitala a faktycznie mnie poreperowali tam. Statystyki nie przeskoczymy, jedne rodzą przed terminem, inne w terminie ale dużo dziewczyn po - no ktoś musi gdzieś się załapać:)) Ja mogę po - zawsze jedna sztuka mniej do wcześniejszego rozpakowania, nie trzeba dziękować;))


Mysio - ja Ci KTG moge podłączyć ale nie zabrałam sobie takiego do domu - serdecznie znienawidziłam to urządzenie - 30 min bez ruchu na boku, a młody się wiercił i uciekało mi tętno - a jak były przerwy w zapisie to położne krzyczały:))) Raz nawet musiałam powtarzać - więc się wzięłam i nauczyłam.

Swoją drogą - położne są przeróżne - są takie co się drą, są takie, że widać, że lubią ludzi. Te co się drą to często robią to z humorem, w sumie nie natknęłam się na taką, co mi bardzo za skórę zalazła - ale ja też nie pierwsza lepsza i jak mi jedna kazała powtarzać KTG to się spytałam czy oni chcą mieć cud-miód w dokumentach czy może rzeczywiste wyniki - mogę opisać wydruk, jak ona nie chce, że dziecię bardzo żywotne i ruszało się ogromnie, stąd przerwy w zapisie tętna:) Nie upierała już się. I w sumie tylko ta była nadwrażliwa, ale jak kończyła jej sie zmiana to ja siedziałam z koleżanką na dworze przed szpitalem i wychodząc pierwsza powiedziała mi do widzenia, więc myslę, że ma po prostu taki styl a nie, że jest czepliwa.

Inna sprawa - leżałam na oddziale patologii ciąży - i dziewczyny - wiecie ile lasek pali papierosy? Sporo. Leżą na patologii i patologicznie dzieci trują - przykre to, ale prawdziwe. No i inna ciekawa obserwacja - na 4 laski wraz ze mną w mojej sali jedna miała męża, dwie były pełnoletnie, jedna była w SR, jedna czytała coś o ciąży w necie. Tak więc nie każda mama wygląda tak jak się wydaje po tym forum - coś o tym kiedyś pisałam.

No ale koniec końców każda z nas będzie tulić w końcu to małe szczęście i całować go po pupci świata poza nim nie widząc;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry