Miśkam, ja od poczatku kwietnia ubiegłego roku jestem w domu, poniewaz wtedy własnie miałam pierwsza wizyte u gin w ciazy ze Stasiem i od tego czasu byłam na l4 a teraz zajmuje sie wychowaniem synka. Obecnie nie mam czasu sie nudzic, poniewaz caly czas pochłania macierzyństwo i dom. Pamietam jednak ze w pierwszej ciąży dużo spacerowałam, czytałam książki o ciazy i dzieciach, a takze buszowałam po lumpeksach i z racji tego ze robiłam to przez całe 8 miesiecy kupiłam za grosze niemal całą piekną wyprawkę dla Stasia

