zanetaa
wrzesień2008 i maj2012
Pieszczoszka - tak teraz będzie. my b. szybko nauczyliśmy się zabierać dziecko ze sobą. Barti przeważnie spał, a nikt mi nie dzwonił i nie wypominał, że bawi mi dziecko, a ja się szlajam..
teraz jeździliśmy po urzędach, to dziadki zostały z dziećmi, ale teksty w stylu "no przecież długo nie będziecie tam siedzieć!"już były. o wyjściu dla przyjemności nie ma mowy, ale liczyłam się z tym. z resztą teraz przyjemnością jest wycieczka z dziećmi lub spacer do miasta
ale rozumiem Twoje rozżalenie.
teraz jeździliśmy po urzędach, to dziadki zostały z dziećmi, ale teksty w stylu "no przecież długo nie będziecie tam siedzieć!"już były. o wyjściu dla przyjemności nie ma mowy, ale liczyłam się z tym. z resztą teraz przyjemnością jest wycieczka z dziećmi lub spacer do miasta
ale rozumiem Twoje rozżalenie.



(ale liczę dni
ja w nocy karmie na siedzaco,mamy za waskie lozko i boje sie ze go G przycisnie albo ja piersia za mocno nosek zatkam:-(Ja Misia byla mala to mielismy lozko sypialniane to mala tylko do lozka na cyca i spalysmy