Witajcie!
Melduje tylko,ze zyjemy i mamy sie dosc dobrze.Leo ma sie znacznie lepiej(dziekuje za kciuki Kochane!).Wciaz ma "chrypke",jak placze to go nie slychac(skrzypi jak stare drzwi),ale sie nie pogroszylo.Za to spi bardzo duzo,zarowno w dzien jak i w nocy,z przerwami na zmiane pieluchy i jedzonko,a je jak wilk,do 160ml mm na posiedzenie i dopija woda i co 3h w dzien!W nocy jest lepiej,bo tylko raz 2-3,albo po 23 i do 6-7spokoj(choc to zalezy od dnia).
Dzis o 11:30 mamy chrzest,ale pogoda nas nie rozpieszcza.Szarowka straszna,mam nadzieje ze sie nie rozpada.
Ja mam sie dobrze,w koncu udalo mi sie posprzatac w domu wszedzie i dokladnie,lacznie z umyciem okien i przebraniem wszystkich ******* i dzieki temu mam naprawde dobry humor.Jutro ide robic badania,bo strasznie zaczela mi sie woda zatrzymywac w organizmie,jestem cala opuchnieta(wygladam jakbym wazyla 10kg wiecej),malo sikam nie mowiac o braku"e-e" od wielu wielu dni..To juz 2 raz po porodzie tak mam.Ktoras z Was tez?
Milej niedzieli Majoweczki,jak bede miala calkowicie naprawiony internet to sie naprawde zmobilizuje i zaczne czesciej udzielac.Buziakow moc i trzymam kciuki,zeby z Waszymi malenstwami i Wami samymi bylo wszystko dobrze :*:*:* i &&&