reklama

Maj 2012

Witam,
Maciuś dziś wyjątkowo łaskawy był dla mamusi - obudził się o 2.20 i o 7.20, więc wyspana jestem i zadowolona siadam do pracy:-) Lenolinka kaszkę pije i minimini ogląda, więc spokój mam.
Pogoda się nam poprawiła, słonko od rana świeci, więc humory od razu lepsze.
Miłego dnia!

pieszczoszka - mojego do tej pory tylko 3 osoby trzymały i nie protestował.
 
reklama
Wtajcie Majoweczki!
Tak jak pisalam,nie wiem na ile bede miala internet i...znowu byly problemy z nim.Bez nerwow,stwierdzilismy ze zmieniamy operatora uslugi,bo dalej juz tak nie mozna.
U nas w sumie ok.Troche problemow z roznymi sprawami administracyjnymi w PL i IT,ale nic nie do rozwiazania,szkoda tylko ze tyle stresu przez to wszystko jest.Przejdzie z duza doza cierpliwosci.
V ma sie dobrze,wczoraj bylysmy na spotkaniu w przedszkolu,zyskala serca pan przedszkolanek i zaakceptowala miejsce.Start juz 17wrzesnia!
Leo ma sie o wiele lepiej.Nadal wiekszosc dnia i nocy przesypia,ale gdy nie spi to jest bardzo zwawy i ciekawy swiata.To dobrze.
Milego dnia.
 
U nas przy przewijaniu zawsze byl krzyk, ale teraz coraz czesciej zdarza sie bloga cisza :) Mysle, ze to przez to, ze robim to coraz sprawniej i nawet jest czas, by troche podopieszczac po golych noziach i brzuszku. Wczesniej tak dlugo nam schodzilo, ze o dodatkowych czynnosciach juz nie bylo mowy.

Od wczoraj maluch nie zawsze spi w przerwach, chce COS robic... Troche nas rozpuscil i przyzwyczail, ze karmienie, pielucha (tudziez inna kolejnosc i do lozeczka). Wiecej sie rozglada, niekoniecznie placze, ale czasem troszke kwili. Dzis pierwszy raz wlozylam go w chuste, super sprawa. Teraz tez wzielam go do chusty i luzik :)
Bylismy tez dzis pierwszy raz na spacerze. To jego trzecie wyjscie - w sobote kupowalismy razem wiekszy stanik (w malym sklepie dla ciezarnych i karmiacych, nie w cetrum handlowym oczywiscie), w niedziele bylismy na Mszy Swietej, idealnie sie wpasowalismy w pore karmienia - tuz przed wyjazdem z domu i zaraz po - w miedzyczasie spal :)
Prawie godzinny spacer po parku nam wyszedl. Wszyscy zadowoleni, szczegolnie ja i pies, on wiadomo, a mi juz bylo ciezko ciagle w domu, potrzebowalam wyjsc na dwor, zobaczyc inne domy, jakis ludzi :)
 
Doczytałam i uśpiłam dziecko jednocześnie :)) jestem superaszcza :)

Wikasik no nasz Babol też tak pierwszy tydzień funkcjonował że takie prosty do przewidzenia był :P teraz za to lubi sobie niepospać bo ogląda sobie belkę sufitową :P a później ze zmęczenia jest tak marudny że uśpić się go nie da...

Teraz właśnie Gabryś uskutecznia mi leżakowanie z dydem w buzi i coś sobie stęka... to jeszcze nie jest sen ale i tak to pozwoli mi w końcu zjeść śniadanie :P
Tak więc do później i buzial :******************
 
Hej hej hej - w końcu nabrałam sił na forum, po "porodzie" miałam mega deprechę. Opiszę w odpowiednim wątku jak to z nami było, ale na razie nie lubię o tym mówić, dość, że nigdy nie zrozumiem kobiet, które wybierają cesarkę - nigdy! Mój L mówi, że to pewnie kwestia okoliczności, ale jak robią Ci cesarkę a ty słyszysz jak lekarz co chwilę pyta o tętno dziecka... I znowu ryczę...
 
Witam,
Wikasik fajnie ze juz sobie lepiej radzicie,a maly sliczny:tak:Ty przy cesarce ladnie wygladalas:tak:
Mysio no super jestes:tak:Ja najpierw ogarniam mlodego a potem forum:tak:
Flaurka ja tez nie rozumiem kobiet ktore placa zeby miec cc:tak:Trzymaj sie bedzie dobrze:tak:
fiore super ze u was wszystko w porzadku:tak:Jak mowia w tv o trzesieniach we Wloszech to mysle o Was:tak:i modle sie za Was:tak:Moja siostra naszczescie jest daleko od tych trzesien:tak:
Co do przebierania to u nas nie ma problemu:tak:Maly lezy na przewijaku oglada sobie karuzele,a w nocy po karmieniu przysypia:-DU nas tez najpierw jedzenie potem przebieranie tak jak u Elvie:tak:Dzis w nocy nie bylo problemu z usypianiem po cycu i przebieraniu, ja poszlam wyrzucic pampersa i siusiu,a maly sam zasnal w lozeczku:-) jak nie moze zasnac to smoczka i karuzele i zasypia:tak:
Ok spadam moze poczytam inne watki:tak:Znowu bola mnie zeby:wściekła/y::no:We wtorek jade do Gdanska z zebem madrosci,a w srode ze zwyklym zebem,tylko ciekawe czy mi cos z tym madrosci odrazu zrobia:baffled:
 
Hej dziewczyny. I ja wreszcie znalazłam dzisiaj czas na forum. Od wczoraj dużo się działo bo Mała miała wczoraj dzień prezentacji- byłam z nią u moich rodziców, potem u ciotki i wujka, później u babci i jak wróciłyśmy do domu to na nic nie miałam siły. Noc całkiem przyzwoicie chociaż wyjątkowo budziła się co 2-3 godziny, ale potem szybko zasypiała więc luz. Tylko, że obudziła się po 5 i zasnęła dopiero przed 10. Na szczęście bez płaczu. W międzyczasie ja sobie ogarnęłam mieszkanko, poskładałam pranie i przygotowałam następne. I jeszcze położna nas odwiedziła- Mała się nawet nie obudziła. Ach i zapomniałabym o najważniejszym- w nocy wreszcie odpadł nam kikut (razem z klamerką) więc od dzisiaj możemy leżeć na brzuszku :) W poniedziałek mamy wizytę kontrolną u pediatry. Tyle u nas w skrócie. Czekam aż Mała się obudzi na przewijanie i karmienie i idziemy na spacer- nareszcie słonko świeci i jest całkiem ciepło.

Flaurka- będzie dobrze. Dużo słoneczka dla ciebie i maleństwa. A wszystkim miłego dzionka
 
Witam i ja :)
U mnie z czaem na pisanie kiepsko ale podczytuje Was regularnie.
pieszczoszka spóźnione ale szczere gratulacje z okazji zaręczyn :) Fajnie,że chrzciny się Wam udały. A dzieciak podobno wyczuwa mamę i dlatego u mamy jest spokojniejszy zazwyczaj.
Flaurka ja też nie rozumiem kobiet które na siłe upierają się przy cesarce,ja nawet na cierpienie podczas próby odwracania się zdecydowałam aby tylko uniknąć cięcia a i tak się nie udało. Choć teraz z perspektywy czasu uważam,że ta cc nie była wcale aż taka zła to jednak mając porównanie,bo córke rodziłam sn zdecydowanie jestem zwolennikim naturalnych porodów.
Czarnula u mnie z wydalaniem jest problem taki,że mam zaparcia i czasem co 2-3 dni się załatwiam,a zawsze codzień było,od tego co rano dzien zaczynałam a teraz nie. Co do pępka(który u nas odpał ok tydz po narodzinach) to u nas jeszcze kilka dni temu krew się sączyła,health visitor mówiła,że to normalne i aby wodą przegotowaną przemywać.

No i popisałam,chciałam jeszcze wielku w Was odpisać bo mam sporo zaległości ale mój mały ssak się własnie domaga uwagi,więc zmykam
 
reklama
Helloł:-)
U nas wczoraj Ali zasnął sam:szok: i to zaraz po kapieli a co lepsze bez jedzenia:szok::confused: ale w ciagu dnia sie chyba przejadl bo wciagnął 120ml i wolal o jeszcze. Potem mu sie ulewalo...
No ale zeby nie bylo za pieknie to o 24 stwierdził ze jest wyspany:tak: ehhhhh
I zauważyłam ze nie lubi zasypiac na rekach:no: M go bujal a on oczy jak 5zl. Polozylimy go do lozka, troche poplakal i poszedl spac:tak: Obudzil sie ok 6:tak:
Teraz sie pobawilismy zjadl butle i odlatuje w bujaczku:blink:
Mam pytanko, bo zauwazylam ze rano "gra" mu w nosku,ale kataru nie widac na zewnątrz :no: nawet jak usilowalam wyciagnac glutka odciagaczem to nic nie poszlo:dry: Czy to moze byc od placzu wieczornego:confused: Bo standardowo przed snem Ali lubi dać "koncert"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry