reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

No faktycznie pusto dzisiaj. My wstałyśmy godzinkę temu, nawet nie wiem kiedy mąż do pracy wyszedł. Ula siedzi w bujaczku a ja nadrabiam zaległości internetowe. Dzisiaj u nad dużo chłodniej niż ostatnio więc się przyjemniej spacerować będzie bo tak musiałam kombinować jak tu ominąć największe słońce a przy okazji nie spędzać całego dnia w domu. Dzisiaj może też ogród botaniczny zaliczymy. Słonce tak nie grzeje to i sobie ramion bardziej nie spalę. Wczoraj chciałam Małą w chuście ponosić ale ramiona i plecy powiedziały stanowcze Nie! No niestety, jak człowiek głupi to musi cierpieć.

Mysio- zdecydowanie zabierz go ze sobą- rozłożysz profesorów i obrona będzie tylko formalnością. Powodzenia

Dusia- będzie dobrze, zobaczysz.

Wikasik ja też czasem myślę o zaprzęgnięciu psa do wózka. Zresztą mój się bardzo opiekuńczy zrobił. A na spacerach to ja go nie poznaję zupełnie.
 
reklama
Flaurka - uwielbiam Cię i dziękuję za miły początek dnia:)
co do zabawek, to masz rację - żadne drogie, edukacyjne itp. jedyne "dobre" zabawki, którymi bawi się Bartek to puzzle i gry planszowe (ma jedną edukacyjną na komputer i ją też lubi, choć mi się wydaje głupia) - wydajemy na nie majątek, ale jak dla mnie to mądre zabawki, więc jestem skłonna do poświęceń. książki też są rzeczą, której Barti nigdy nie odrzuci, wliczają się w to "zgadywanki", które też uczą - dzięki nim czteroletni Barti zna romb, stożek i sześcian, co więcej - potrafi narysować wysokość każdej figury:D a może to zdolności odziedziczone po rodzicach... oboje byliśmy świetni z matmy..
w każdym bądź razie lubię sobie wmawiać, że to dzięki moim zabawom z nim i godzinom spędzonym w księgarni na poszukiwaniach książeczek - i niech tak zostanie.

skoro mowa o Bartku to -uwaga- dzisiaj nie beczał zaraz po przebudzeniu!!

i zamiast się brać za sprzątanie siedzę na bb... czuję się uzależniona.. zaraz po przyjściu do salonu włączam komputer żeby zobaczyć co u Was słychać.. to się musi skończyć terapią..
 
Moja Laurunia super zniosła 2 szczepienia i nie miała ani gorączki i obeszło sie bez marudzenia;-)
Wczoraj dostała 2 łyżeczki marchewki... i nie umiała za bardzo tego połykac ale jej zasmakowało :-D
Dziś dostała 3 łyzeczki marchewki i juz połykanie szło świetnie:) a mała cała szczesliwa,ze je cos nowego hehe:-D
Puki co obserwuje i zobaczymy co dalej.. jak nic nie bedzie sie dziac to na razie tylko marchewka bedzie wprowadzona a za 2-3 tyg jakiś owoc w słoiczku oczywiście:-D
 
No i wszystko skasowałam co juz napisałam, więc bedzie o czym innym:)

Pieszczoszko - ale Ty sie spieszysz z wszystkim kobieto:) Zaczełas od porodu:)

My czekamy na ostatnia, szósta wizytę połoznej. To znaczy ja czekam, bo młody najada się namiętnie smoczkiem, wystękuje poranną kupkę i w ogóle sprawia wrażenie sczilałtowanego na maksa:) W nocy spał pieknie i to w łóżeczku, ale oczywiście tylko do pierwszego karmienia o 2, bo mamusia za wygodna:) W ogóle zauważam negatywny aspekt tego, że maluch zasypia teraz szybciej, bo miedzy 21 a 22, a nie o 24... Otóż on sie szybciej wysypia i wstaje mi bladym świtem, o 8 :szok:. Normalnie spał do 10 minimalnie, ja wstawałam o 8-9 i miałam czas dla siebie. Teraz budzi mnie piorąc mnie po ryju z plaskacza - i krzyczy do ucha - ale nie płacze, tylko wydaje okrzyki:) Mieli powietrze wszystkimi kończynami i krzyczy - jak sie obudze to przestaje i usmiecha się promiennie... No skubaniec, juz umie zmiekczac kobiety...

Od kilku dni zamartwiałam się i biczowałam się psychicznie, bo troche owoców jadłam i mały miał na buzi czerwone kropy... Zrobiłam to cudoooowne mleko ryzowe, które nadaje się chyba tylko jako baza do kotaili owocowych, więc mieliłam co miałam. Ale jakio baza do koktaili to to mleko jest lepsze niz jogurt chyba nawet. I piłam sobie koktail ryzowo-babanowo-brzoskwiniowy, z garstka jagód lub truskawek. Szczęsliwa byłam przy tym nieziemsko, bo to tak jak normalne jedzenie było:) No a mały co jakis czas w bordowych kropach. A wczoraj odkryłam co mu było - tatulek, dziad jeden, nie goli się tylko drapie syna brodą po buziolku, a tatulek spocony to małego to podrazniało... A że tatulek jest namietnym wyzwolicielem ciemnej strony w Hubim, to drapał go czesto, przed każdym karmieniem jak bylismy razem. Bo u nas jest taka procedura - mały głodny, tata go bierze w obroty, całuje po wszystkim co złapie, rozbudza go, wyzwala w nim ciemną strone, daje mi malucha do cyca a maluch się rzuca na jedzenie w stylu wprost zwierzęcym... Bez tego rozbudzania mały potrafi zasnąć przy cycu po minucie... W każdym razie tatulek drapał dziecię, oddawał mi z wyrzutem mówiąc - coś Ty zjadła??? Gnida!!
 
Witam,
u nas smerfa marudy dzień czwarty, ale póki co jest lepiej niż wczoraj, bo król Maciuś w bujaczku siedzi udając, że śpi;-) Jak go mama nogą buja to jest ok, jak wibrację włączę lub bujać przestanę to król ryczy:baffled:

Flaurka - to tatuś narozrabiał:-D

Miłego dnia kobitki, ja się biorę za papierologię, blee..
 
No, w koncu pospalam. Bite dwie godziny :) teraz Robus konczy zajadac, a w drugim pokoju juz wanienka gotowa czeka.
Ups... Maluszek wlasnie skonczyl i usnal... Kapiel lubi, nie powinien sie pogniewac o delikatne wybydzenie. Juz oczy otwarte i usmiech na buziolku, nie jak pelny brzuszek :)
 
Witam !!!
Mysio - &&&&
Dusia - &&&&
Flaurka dobrze ze doszlas gdzie przyczyna , biedna bys sie nadal obwiniala i rezygnowala z nabialu.
Wikasik moj tez tak ma ze co 2h czasami 1,5h je ale tylko w dzien wiec obstawiam ze cieplo mu i chce sie napic biedaczek, w tamtym tygodniu mialam pare dni takich jak ty wlasni.
Musze pochwalic mojego synka( tylko zebym nie zapeszyla) juz 2 nocki jak mlody po kapieli zjada (18:30 - 19)
bawi sie bo o spaniu nie mysli jeszcze ale o 20 - 21 zasypia i spi mi do 1:30 -2 pozniej pobudka o 4 na nastepne papu i okolo 6 rano juz wstaje i chce zeby sie nim zajac i tak z 1,5h zabawy i maly spi dalej z 1h wiec jest coraz lepiej a mamusia dumna z synka.Koniec juz pisania bo synus sie obudzil .
milego dnia majoweczki
 
Ostatnia edycja:
Witajcie!!

W nocy padało, teraz jest słonecznie. Dzisiaj zamówiliśmy bujaczek :D

Mysio - &&&&
Dusia - &&&&&

Ogólnie wypoczęłam, Mały przesypia do 6 rano, jedynie dzisiaj o 3 w nocy gadał przez sen i cycał piąstkę musiałam mu smoka wetknąć, a tata owinąć rączki kocykiem, bo złośliwe łapki wyjmowały smoka :D
My kupiliśmy mu teraz z canpol babies (czy jakoś tak, w InterMarche za 4,50) i cyca tak, że aż mlaska :eek::eek: na dzień ma zielony z żabką, na noc niebieski z księżycem :p teraz właśnie zasnął bujany przez tatusia nogą w foteliku samochodowy - jakoś trzeba sobie radzić, a, że tatuś chodząca skleroza bujaczek zamawiał tydzień, to ma możliwość się teraz wykazać i budować mięśnie nóg.

Dziś totalny brak pomysłu na obiad :confused2: spadam pisać mgr, może uda mi się jeszcze zajrzeć, chyba, że teściowa gwizdnie mi modem (w zasadzie to jej modem...........)

Buziole :*******
 
13 dopiero jutro i to piętek a ja już dziś mam pecha i złe wiadomości.
Powtórzyłam wyniki moczu Nini i okazało się, że jednak są bakterie, jutro jeszcze raz zrobimy, ale podejrzewam, że skoro w drugim z rzędu moczu są to i w trzecim będą. Będzie robiony posiew moczu.
Poszłam też do stomatologa, bo zrobił mi się ropień na dziąśle. Pani dr wysłała mnie na rentgen. Mówię tam, że karmię, czy nie ma przeciwwskazań, pani mówi, że już dziś nie mogę karmić, a ja do niej że jak, to co dziecko ma głodne być???? A ona do mnie, że mam ściągnąć pokarm albo dać mm, więc podziękowałam i wyszłam. Wróciłam do pani dr, a ona do mnie mówi, że co to za głupoty, że dawka promieniowania jest tak mała, że nie ma wpływu, zrobiła mi to prześwietlenie u siebie w prywatnym gabinecie i okazało się, że ząb do usunięcia :szok: i to jeszcze "4", muszę zrobić most porcelanowy, nawet nie pytałam jaki to koszt, bo już mi się słabo zrobiło :eek: Oczywiście tylko prywatnie, bo nfz nie refunduje, a w sierpniu chrzciny i mnóstwo innych wydatków :szok::szok::szok: Chyba zacznę grać w totka.

Pieszczoszko, szybko ta marchewka.
Mysio, powodzenia!!!!
 
reklama
Witajcie!
Mam nadzieje,ze dzien mija Wam spokojnie i kciuki trzymam za wszystkie,o ktorych pamietalam(w tym mocne za Dusia i Mysio)
Pieszczoszka,moim zdaniem robisz bardzo zle podajac juz Laurze cos innego do jedzenia niz mleko,ale to Twoje dziecko.Tylko nie wiem czemu chcesz zeby juz byla starsza niz jest-to ze je,siada etc...Mnie to nie imponuje,a wrecz przeciwnie,martwie sie ze Laura moze sie zakrztusic ta marchewka,majac jeszcze nie wyksztalcony odruch polykania solidniejszych posilkow i ich trawienia.Wiecej komentowac nie bede.Tylko prosze nie obraz sie i nie wkurzaj za to co napisalam,bo napisalam co tak naprawde mysle-od tego jest forum(i moim zdaniem nie tylko ja,ale pisze wylacznie za mnie sama).Kropka.

U nas noc ok,tylko ja od 3 jestem na nogach,bo organizm stwierdzil ze 5h snu jest wystarczajace.Do tego rano musialam wyjsc pozalatwiac sprawy,upal wielki,nogi w sandalach mi popuchly,zyc nie umierac:sorry:...wiec juz wogole czuje sie jak wrak w tym momencie,a niebawem wpadnie nasza dobra znajoma z rocznym synkiem-przynajmniej bedzie do kogo buzke otworzyc,a i dzieciaki sie pobawia.Wczoraj upieklam latwe i szybkie ciasto z tego co mialam w domu "dwukolorowe plum-cake",to i S zjadl na sniadanie i na wizyte mam ;-)
Koncze,znikam i jeszcze raz przesylam pozytywne mysli potrzebujacym!
Spokojnego popoludnia Majowe Sloneczka :*
 
Do góry