reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Hej :)

Właśnie wyszło słońce więc skoczę po coś na obiad :)

Pieszczoszko - dam znać jak efekty, ale mnie zabiegi robi teściowa...(nie jest to laser chirurgiczny, a jakiś inny leczniczy, nie wiem dokładnie jaki, ale się poddałam) więc nic nie płacę. Do tego smaruje się Noscarem i Mustelą. Coś musi pomóc.

Mysiochomis - mam nadzieję, ze z Gabrysiem lepiej?

Mojemu służy nadmorskie powietrze - znów sypia w dzień :-D Mam nadzieję, że już dzisiaj nie będzie padało, to pójdziemy nad zalew.

Miłego dzionka ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej Dziewczyny :)

Gabryś już dziś lepiej, nawet strzela uśmiechami bez większego powodu. Tylko bolą go miejsca po ukłuciach. W nocy tata rozkazał małego do łóżka wsadzić i że mam mieć ciągle cycki na wierzchu bo mały taki biedny (to akurat fakt) i że trzeba go lulać itp. Tata był tak przerażony płaczem Gabrysia że aż prawie płakał z nim. Ale przeżyliśmy

Teraz męczę się ja :( od zaparcia wyskoczyły mi hemoroidy :O siedzieć się nie da tak swędzi.

Flaurka daj znać jak poszło na szczepieniu, na następne szczepienia już nie będzie tej kobity co teraz siedzi w przychodni...

Mój Dziabąg jak się go położy na brzuch to już głowę do góry i się czołga... nie ma mowy o spaniu, jest to pozycja bardzo pobudzająca moje dziecko... a szkoda bo na brzuszku by mi się nie dławił mlekiem przez sen i łatwiej by my się kupkę robiło :(

Buziam :****
 
...i taka doopa z planow.Leo stwierdzil,ze zazdrosci niektorym niespiacym w dzien maluszkom i ze on tez tak chce.Od rana przesypia niepelna godzine i sie budzi 2-3 harcuje i dalej podsypia...
Dobrze,ze V mi zasnela,to mam czas dla mnie samej,bo Leo lezacy na macie i patrzacy na karuzele,to nie problem ;-) dopoki nie zacznie kwekac.
Dziewczyny,nadal mnie boli ciecie,ale przypomnialam sobie,ze po pierwszej @ po urodzeniu V tez tak mialam,wiec to chyba normalne u mnie-jak boli bardzo,bardzo biore novalgine i przechodzi.Do lekarza jutro nie ide,bo nie bede miala samochodu.W ostatecznosci zginania sie z bolu pojade na e.r.,a jak nie poczekam do przyszlego tygodnia i dopiero do dok'a sie przejde.
Dorka zapomnialam Ci odpisac...otoz V wciaz zostawia kaluze i wola "pipi" jak juz zrobila,a w mokrych majtkach/spodenkach etc...lata i nic jej nie przeszkadza:dry:Tylko kupe robi na nocnik:confused:Juz nie wiem jak do niej podejsc z tym zdejmowaniem pieluszki.Mysle nad zakupem majtek treningowych,bedzie miala mokro,ale przynajmniej mi kaluz nie zostawi w katach (dla usmiania sie,jak juz zrobila gdzies to mnie wola i idzie po scierke,ktora mi podaje bo "trzeba wytrzec":sorry2:)
Ok Leo padl ponownie,przekrecil sie na bok i lula,wiec zamiast bawic sie w szycie ide poprasowac.
 
Mysio fajnie,ż e z maluszkiem już lepiej:)
Flaurka powodzenia na szczepieniu :) A maluszek na pewno nie będzie pamiętał ani wiedział,że to mama była ta zła i na taki "spacer" zabrała ;-)
Co to rozumienia naszych maluchów to ja wczoraj jak położyłam Nataszkę i chciałam poczyatć ksiażkę a Młody nie spał to czytałam na głos i Adaśko słuchał fragmentu thileru o rozkładzie zwłok ludzkich ;-) Nati też ze mną kryminały i inne takie przerabiała :)
wikasik to podobno normalne,my też mieliśmy takie okresy,że Młody chciał non stop przy cycu być. Jak miał ok 3 tyg to ja już zrezygnowana dzwoniłam tu do doradcy laktacyjnego i oni mi tam powiedzieli,że jak dzieciaczek ma ok 3,6,12 tyg(o ile dobrze pamiętam) to jest coś takiego jak okres intensywnego,wzmorzonego wzrostu-jeśli sobie to dobrze z angielskiego na polski przetłumaczyłam-nie wiem jak to dokłądnie i fachowo się nazwya i że wtedy bardzo częśto jest tak,że mały ssak dopomina się cyca częsciej. U nas też ok 2 tyg temu był ten okres,że ciągle chciał przy cycu być,nawet co 1-1,5h czasem. Mnie się zdazryło kilka razy mm dokarmić bo jest też Nataszka a ja sama w ciągu dnia w domu nie mogłam siedzieć z cycem na wierzchu i z Młodym dossanym do niego. U nas to trwało kilka dni i przeszło :)

Ja nie wybudzam w nocy,przed wczoraj próbowąłam,Adaśko zjadł o 18:30 po 19 zsnął grzecznie i ja o północy chciałam się położyć a wiedziałam,ze pewnie on zaraz się obudzi i będzie głodny więc postanowiłam obudzić i nakarmić. Wziełam na ręcę,zmieniłam pampersa,przystawiałam do cyca,głaskałam po policzku,ścisnełam trochę sutka aby mleko wypłyneło coby Młody poczuł z nadzieją,ze może to do niego "przemówi" ale jego jedyna reakcja to była taka,że przez sen mocniej tylko usta zacisnął. Udłożyłam więc do łóżeczka i poszłam spać. Po 20 min jak mi się już dobrze spac zaczynało to on obudził się głodny ;-)
Teraz też wstał więc zmykam.
 
joasia u nas podobnie,kilka razy czekalam az misiek sie obudzi i sie doczekalam do 2:baffled:,albo tak jak Ty jak juz prawie zasypialam to sie maluch obudzil:tak:
fiore dobrze ze wie ze zrobila siusiu:tak:Misia poprostu zdejmowala mokre majtki,ubierala suche i mnie nawet nie informowala o tym:baffled::confused:
mysio ja tez mialam takie zaparcie ze szok:szok:,teraz staram sie jesc wiecej owocow(choc zawsze duzo jem),jeszcze dosypuje do jogurtu siemie lniane mnielone,jest lepiej:tak:U mnie pomaga nie jedzenie slodyczy jem tylko herbatniki i biszkopty jak mi sie chce slodkiego:tak:Polozna mi doradzila tez pieczywo chrupkie ale twarde takie jak Waza:tak:
pieszczoszka ja tez mialam wypalana nadzerke,teraz przez ta rane nie zoszkamialam rozwarcia i szyjka byla oporna na skracanie przy porodzie:baffled: Ja mialam po porodzie z Seba krwawiaca nadzerke,ale zabieg nie byl bolesny,troche mi sie smiac chcialo jak ginek mi dmuchal miedzy nogi:-D Trzymam kciuki zeby ziola pomogly:tak:
 
Joasia u nas wczoraj było jeszcze lepiej- Ula zasnęła pod wieczór a że upały straszne no to budzę ją na kąpanie. Otworzyła oczy, dała się wykąpać, ubrać, zdążyliśmy podać witaminki i zasnęła- jakiekolwiek próby budzenia nie spotkały się z odzewem. Nie czekałam aż się obudzi- jak przyszła moja pora spania to się położyłam i tyle. Spała 4 godziny więc dobrze, że nie czekałam do karmienia. Zresztą to już druga podobna akcja- przy poprzedniej nawet się nie obudziła jak ją kąpaliśmy:-D

Flaurka- na szczęście amnezja wczesnodziecięca obejmuje mniej- więcej pierwsze 4 lata życia :-D
 
Ostatnia edycja:
No u nas to była próba pierwsza i ostatnia. Zrobiłam to tylko dlatego,ze on zazwyczaj się budził ok 22-23 na cyca. A ja się raczej przed północą nie kłdę więc tak czy siak nie spałam. Myślałam,że uda mi się uniknąć pobudki i wstawania ale synek dał wyraźnie do zrozumienia,że nie ja mu będe dyktować kiedy on ma jeść ;-) Pozostaje mi się tylko cieszyć,bo to oznacza,że wydłużają się nam nocne przerwy pomiędzy karmieniami :)
 
Wpadłam tylko na chwilę. Mój dzieć w niedzielę prawie cały dzień spał, pięknie przesypia noce, ale od poniedziałku tak go kolka męczy, że daje nam do wiwatu potwornie. Dzisiaj myślałam, że zwariuję:-( M. też już się zaczął zastanawiać, czy oby wszystko z małym w porządku. Na szczęście wpadła kumpela, zrobiła mu masaż, pogadała z nim i się momentalnie uspokoił. Teraz już słodko lula, ale 4h się darł. Uspokoić go mogłam tylko na rękach lub przy cycu, więc to ewidentnie kolka. Spadam się położyć póki dzieciaki śpią, bo jak po maratonie się czuję, a plecy mnie jak starą babkę bolą.
 
Mój szkrab też noce przesypia, a wczoraj to nam cudowny prezent zrobił. Zasnął koło 21:30, zwykle o północy na cyca się budzi, albo nawet nie zasypia do tej pory, no to czekałam, aż padłam. Obudził mnie dopiero koło 5 rano :szok: Zmiana pampka, cyc i dalej spaliśmy. Ja chcę tak już zawsze :-D

Temat smoczkowy był. Mój dzieć smoczków nie toleruje, nie wiem już jak do niego podejść. Z jednej strony ok, nie chce to nie, nie będę miała problemu z odsmoczaniem, ale z drugiej fajnie czasem byłoby go zatkać czymś innym niż cyc. Testowaliśmy kilka różnych smoków, kształty i materiały i nic. Za pierwszym razem jak dostanie nowy rodzaj to zaskoczy, na kilkanaście minut pociamka, a potem nie. Macie jakieś sposoby?
 
reklama
Dziewczyny, wybrałam się na spacerek do tego sklepiku z ciuszkami do chrztu, ale niestety było zamknięte, wcześniej nie mogłam, bo u mnie dziś burze co chwilę przechodzą. Jutro spróbuję jeszcze, bo chcę jeszcze domówić szatkę. Ale mogę Wam powiedzieć, że z tego co oglądałam jak wybierałam sukienkę, to ubranka są na prawdę dobrej jakości. To nie żadna chińszczyzna, która po jednym założeniu nadaje się do kosza, albo jeszcze przed założeniem.

U nas kolejna burza i oberwanie chmury, ledwo zdążyłyśmy przed ulewą. Mała dziś marudna, po południu prawie nie spała, a przed spacerem wpadła w histeryczny płacz i nawet cyc nie pomagał. Teraz kimnęła 5 minut przy cycu i leży na macie, strasznie jej się podobają światełka. Gada nawet do nich :)
 
Do góry