Witajcie, u nas noc super, od 21.30 do 4.00 czyli 6godzin snu dla małej, dla mnie trochę mniej bo nie chodzę spać razem z nią, ale i tak jest super, póżniej pobudka o 6.30 i leżakowanie do 8.30

Teraz Ninia leży w leżaczku i rozmawia z kotkiem.
Mysio, u nas po szczepieniu było tak samo, wielki siniak, pani dr kazała przykładać kompresik z sody, na szklankę przegotowanej letniej wody łyżeczka sody oczyszczonej, to na gazik albo wacik i przykładać. ja przykładałam na rączkę na rumień i na siniaka na nóżce kilka razy dziennie i po dwóch dniach nie było śladu.
Ja też karmię tylko piersią i tylko na żądanie, jak mała zaczyna charakterystycznie pokrzykiwać to znak,że pora na posiłek, ale nie jest jeszcze bardzo głodna, natomiast jeśli zaczyna się drzeć w niebo głosy np na spacerze, to znak, że jest mega głodna i tak np wczoraj będąc na spacerze, musiałam przysiąść na ławeczce pod zamkiem na rzeką i nakarmić głodomora, który usnął i dalej spacerowałyśmy. W nocy jej nie wybudzam, niech wypoczywa i sobie śpi, dla mnie to też istotne, żeby sobie pospać, jak zaczyna się wiercić i słyszę jak znów wali nogami o przewijak to wtedy ją przewijam i karmię, lubię to nocne karmienie.
Wczoraj byłyśmy u pediatry, ale otym na odpowiednim wątku zaraz skrobnę.
Dziś zapowiada się kolejny słoneczny dzionek, więc na pewno spacerek albo nawet dwa. Najgorsze, że muszę pozałatwiać służbowe sprawy i muszę jechać z małą bo nie mam co z nią zrobić, ale jakoś damy radę.
Mała właśnie usnęła w leżaczku, więc mam chwilkę dla siebie, ale powinnam zabrać się za prasowanie, bo kończą się ubranka.