Witajcie Kochane!
Kilolek,powodzenia u lekarza.Mam nadzieje,ze cos pomoze!
Dietowiczki ja pana Dukana to moge tylko w d..kopnac.Omal nie stracilam jednej kolezanki(przeczytala pelno jego ksiazek i stosowala sie do wszystkich zalecen),bo tak sobie zmarnowala caly organizm i wyladowala w szpitalu,konczac na psychiatrii.Ja moj za to zmarnowalam jedzac wszystko w granicach 1/10porcji,dopoki nie poszlam po rozum do glowy i nie zaczelam walczyc z moim zoladkiem po miesiacach pierwszo-ciazowych dolegliwosci.Co z tego,ze wygladalam super(moim zdaniem),jak tracenie przytomnosci pare raz na msc,bol tylka za kazdym razem jak siadalam przez wystajace gnaty i tachykardia,nie pozowlily cieszyc mi sie zyciem.S mi pomogl,moj ex-lekarz domowy tez i sie udalo.Wiec aktualnie,nie wygladam juz jak trup,ani w odwrotna strone,ale zyje i odzywiam sie z rozumem i po prostu z niczym staram sie nie przesadzac(jak?proste,mysle o tysiacach osob ktore nie maja moich mozliwosci zywieniowych).Zwierzat jesc nie moge(i nie chce),weglowodanow zlozonych spozywam malo(w sensie biale pieczywo,bialy ryz/zastepuje ciemnym)-bo mam potem problemy jelitowe,ale poza tym niczego w mojej diecie nie brakuje.Wiekszosc to warzywa,nabial i owoce,staram sie pic odpowiednio do moich zapotrzebowan(np.nie moge pic 3lt na dzien),uzywam malo soli,ale jem tez makarony i ryz,uzywam oliwy z oliwek,slodze(malo,ale jednak)kawe lub herbate.No i staram sie od nowa zaczac ruszac.Na razie robie powoli brzuszki i step+2piosenki tanca hardcore ;-)Z biegami mi nie wyszlo,z innymi rzeczam tez nie,wiec zaczynam od poczatku.
Wczoraj bylismy na "bialej nocy",nie powiem jak na pierwszy rok,zorganizowano wszystko bardzo dobrze i naprawde bylo na co popatrzec,gdzie isc i wogole.Ale...zaczne chyba zamykac dzieci w domu,bo duzo osob nas zatrzymywalo,najpierw zachwycali sie Bella(rzadko kiedy ja ubieram w rozowa sukienke,wczoraj tylko to mialam z czystych rzeczy

) a potem podgladali Leo i "oh i ah".Mala tanczyla na srodku placu przy wielu wykonawcach,zyskiwala serca dzieci,zachecajac je do tanca i zabaw(kazdy ja slepo sluchal i robil co mowila/pokazywala,czy to 2latki czy 10latki,chlopcy i dziewczynki!

-mala sympatyczna tyranka mi rosnie)i wyobrazcie sobie,ze dostalismy numer telefonu do agencji modelingu dla dzieci

I dla V i dla Le

pcji nie ma.Ja dzieci nie posle w taki grono!To prawda,polechtalo moje matczyne ego,ale na tym sie konczy.Wole nauczyc moje dzieci innych wartosci,a poza tym nie jeden pedofil sie kreci w tym gronie.Przepraszam,ze tak doslownie to napisalam,ale taka prawda.
Bo to fajnie jest miec ladne dzieciaczki(oh oh,ale jestem skromna

),tym bardziej ze my z mezem uroda nie grzeszymy,ale zaczyna mnie przerazac mysl,ze tyle osob sie interesuje naszymi dziecmi.Zaczynaja mi sie budzic instynkty lwicy morderczyni.Niech ktos kiedykolwiek dotknie ktores z moich malenstw,a skonczy zle.Bardzo zle.
Ok,dosc monologu.Dzis jakos mnie tak naszlo,przepraszam.Ide karmic budzace sie lwiatka ;-) a potem w gory jedziemy :-)
Buziaki i spokojnej niedzieli Sloneczka :*