reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Maj 2012

Kilolku witaj w klubie :p Czy na pewno mialas na mysli 300g na 2 miesiace, a nie tygodnie? Bo przeciez coreczka nie ma nawet trzech miesiecy. Jesli zas tyg to w sumie nie ma problemu, bo ksiazkowo jest minimum 120g tygodniowo.
 
reklama
Witajcie Kochane!
Kilolek,powodzenia u lekarza.Mam nadzieje,ze cos pomoze!
Dietowiczki ja pana Dukana to moge tylko w d..kopnac.Omal nie stracilam jednej kolezanki(przeczytala pelno jego ksiazek i stosowala sie do wszystkich zalecen),bo tak sobie zmarnowala caly organizm i wyladowala w szpitalu,konczac na psychiatrii.Ja moj za to zmarnowalam jedzac wszystko w granicach 1/10porcji,dopoki nie poszlam po rozum do glowy i nie zaczelam walczyc z moim zoladkiem po miesiacach pierwszo-ciazowych dolegliwosci.Co z tego,ze wygladalam super(moim zdaniem),jak tracenie przytomnosci pare raz na msc,bol tylka za kazdym razem jak siadalam przez wystajace gnaty i tachykardia,nie pozowlily cieszyc mi sie zyciem.S mi pomogl,moj ex-lekarz domowy tez i sie udalo.Wiec aktualnie,nie wygladam juz jak trup,ani w odwrotna strone,ale zyje i odzywiam sie z rozumem i po prostu z niczym staram sie nie przesadzac(jak?proste,mysle o tysiacach osob ktore nie maja moich mozliwosci zywieniowych).Zwierzat jesc nie moge(i nie chce),weglowodanow zlozonych spozywam malo(w sensie biale pieczywo,bialy ryz/zastepuje ciemnym)-bo mam potem problemy jelitowe,ale poza tym niczego w mojej diecie nie brakuje.Wiekszosc to warzywa,nabial i owoce,staram sie pic odpowiednio do moich zapotrzebowan(np.nie moge pic 3lt na dzien),uzywam malo soli,ale jem tez makarony i ryz,uzywam oliwy z oliwek,slodze(malo,ale jednak)kawe lub herbate.No i staram sie od nowa zaczac ruszac.Na razie robie powoli brzuszki i step+2piosenki tanca hardcore ;-)Z biegami mi nie wyszlo,z innymi rzeczam tez nie,wiec zaczynam od poczatku.

Wczoraj bylismy na "bialej nocy",nie powiem jak na pierwszy rok,zorganizowano wszystko bardzo dobrze i naprawde bylo na co popatrzec,gdzie isc i wogole.Ale...zaczne chyba zamykac dzieci w domu,bo duzo osob nas zatrzymywalo,najpierw zachwycali sie Bella(rzadko kiedy ja ubieram w rozowa sukienke,wczoraj tylko to mialam z czystych rzeczy:zawstydzona/y:) a potem podgladali Leo i "oh i ah".Mala tanczyla na srodku placu przy wielu wykonawcach,zyskiwala serca dzieci,zachecajac je do tanca i zabaw(kazdy ja slepo sluchal i robil co mowila/pokazywala,czy to 2latki czy 10latki,chlopcy i dziewczynki!:szok:-mala sympatyczna tyranka mi rosnie)i wyobrazcie sobie,ze dostalismy numer telefonu do agencji modelingu dla dzieci :szok: I dla V i dla Leo_Opcji nie ma.Ja dzieci nie posle w taki grono!To prawda,polechtalo moje matczyne ego,ale na tym sie konczy.Wole nauczyc moje dzieci innych wartosci,a poza tym nie jeden pedofil sie kreci w tym gronie.Przepraszam,ze tak doslownie to napisalam,ale taka prawda.
Bo to fajnie jest miec ladne dzieciaczki(oh oh,ale jestem skromna:-p),tym bardziej ze my z mezem uroda nie grzeszymy,ale zaczyna mnie przerazac mysl,ze tyle osob sie interesuje naszymi dziecmi.Zaczynaja mi sie budzic instynkty lwicy morderczyni.Niech ktos kiedykolwiek dotknie ktores z moich malenstw,a skonczy zle.Bardzo zle.

Ok,dosc monologu.Dzis jakos mnie tak naszlo,przepraszam.Ide karmic budzace sie lwiatka ;-) a potem w gory jedziemy :-)
Buziaki i spokojnej niedzieli Sloneczka :*
 
dziewczyny ja 1 faze zaczynam od jutra i do was dołanczam :-) zaraz sobie jeszcze suwaczek z waga ustawie. Co do diety to na mnie jakoś działa rewelacyjnie byłam w zeszłym roku zakończyliśmy 2 faze razem z moim mężem a póżniej już tej 3 nie stosowałam ale gotowałam dunkanowskie przepisy plus do tego ryż lub jakaś kasza wszystko bez tłuszcu i wszystrko z warzywami noi jak mieliśmy ochote to robiliśmy jedliśmy słodycze pizze i ine śmieciowe zarcie ale obiady przeażnie dunkanowskie i mój mąz jak schudł to do swojej wagi poprzedniej nie wrócił ja zaszłam w ciąze i mega przytyłam ale już nie zostało tak dużo.
 
Hej dziewczyny :)
She ja jednak zrezygnowałam ze wczorajszego usypiania w łóżeczku:-(ale dlatego że byłam strasznie zmęczona nogi mi w tyłek wchodziły bo się tak o robiłam przez dzień że jak padłam spać to od razu zasnęłam...chrzciny już za tydz i trzeba ogarnąć i podwórko i dom ... Ale powiedz jak tobie poszło w nocy ??
Flaurka ja podaję mojemu bio gaie najpierw jedną buteleczkę przez 2 tyg a teraz kupiłam drugą i wydaje mi się że nie pomaga mu to wcale chyba się organizm uzależnił a jak jest u ciebie z następną buteleczka??
Sab simplex ja podawałam przez tydz ale nie widziałam rezultatu więc odstawiłam
Mój mały wczoraj spał jak szalony jak nigdy nie wiem co mu się stało :-D chyba lubi w upały spać:):-)i myślałam że bedzie kiepska noc a tu się zdziwiłam spał lepiej jak zwykle :-)
pozdrawiam mamuśki i dzieciaczki:-)
 
kingutek ja mialam podobna sytuacje jak ty bo odchudzalam sie przed slubem schudlam duzo bo jakies 10-12kg czulam sie rewelacyjnie, a pozniej zaszlam w ciaze i 11kg przybylo
 
A unas dzisiaj noc do d... Mała spała w łóżeczku turystycznym z podwieszanym dnem bo nocowałyśmy u rodziców. A że jest wierciocha straszna to się wiecznie wybudzała jak to dno tarło o boki łóżeczka. Pewnie jakbyśmy dłużej tu nocowały to by się przyzwyczaila ale dzisiejsza noc to koszmar. Co najlepsze to ona na mega wyspaną wygląda ja natomiast niekoniecznie. NIby miałam pomysł żeby ją do gondoli przepakować do spania ale doszłam do wniosku, że się klaustrofobii nabawi a mi się nie chciało schodzić po nią na parter. Najważniejsze, że noc już za nami.

Kingutku- moja pór drzemek też nie ma ustaloych. Jedynie noc jest przewidywalna. W ciągu dnia zwykle śpi trochę na spacerze ale nie zawsze wychodzimy o tej samej porze bo wszystko zależy od temperatury. W domu drzemie sporadycznie. Myślę, że jej zagorąco ale nie mam jak przewierzyć. Natomiast jak jesteśmy u mojej siostry gdzie w sypialni dzieci jest chłodniej to sobie i 3 godzinki potrafi pospać.

A ponieważ jeszcze się temat dietowy ciągie to i ja się dorzucę. Niestety znam przypadek śmiertelny po Dukanie. Dieta nie została skonsultowana z lekarze, pojawiła się niewydolność erek i kilka innych atrakcji i finał niestety był bardzo smutny. Myślę, ze wszystko trzeba z głową robić. Ja osobiście na diety jestem zbyt leniwa ale staram się dostarczać organizmowi wszystkie potrzebne elementy. Zamiast śmietany używam naturalnego jogurtu (choć są potrawy do których muszę śmietany dodać), codziennie do obiadu jem warzywa w różnych postaciach, mięso staram się piec albo grillować ewentualnie dusić, ziemniaki jem od wielkiego dzwonu, zwykle kasze, czasami brązowy ryż. I nie jest źle. Do tego długie spacery i waga leci w dół. Teraz to już właściwie nie leci tylko powoli się obniża ale jakby na to nie patrzeć po porodzie mam już 18 kilo mniej a przytyłam tylko 11 wraz z obrzękami więc myślę że to dobry wynik.
Ale za dietujące się i ćwiczące trzymam kciuki i podziwiam za samozaparcie.

Fiore- cieszę się czytając o twoim podejściu do dziecięcego modelingu. tym bardziej, że na tym etapie to raczej ambicje matek niż chęci dzieci do wkraczania w świat mody. A świat ten jest krutny i też bym tam swojej pociech nie pchała. Dziecko to dziecko i niech się dzieciństwem cieszy a nie pracą w reklamie.

Wikasik, Flaurka- u nas nie ma mowy o zawijaniu. Na szczęście wieczorem zasypia ładnie. Tylko dzisiejsza noc w turystyku była ciężka, ale zawinąć się nie dała. Jest wierciocha i tyle. Zwykle ze 2 razy w nocy muszę ją układać w łóżeczku bo znajduję ją śpiąco w poprzek, dotykającą głową do jednych szczebelków a stopami do drugich.

też się rozpisałam ale pewnie dzisiaj się w ciągu dnia za bardzo nie poudzielam, bo do wieczora jesteśmy u rodziców a pogoda przepiękna więc raczej na powietrzu będziemy urzędować. Miłej niedzieli wszystkim.
 
Witajcie,
Flaurka,
my wyrobiliśmy nawyk dolewania wody do dzbanka i bardzo sobie to ustrojstwo chwalimy.po wczorajszym problemie z zaśnięciem Mała wstała o 3.00, póżniej o 6.00 i nie miała zamiaru już spać, ale wtedy wkładam ją do łóżeczka z karuzelką i mam jeszcze pół godziny na pólsen.Teraz już po śniadanku i kupalku. Zaraz szykujemy się na długi spacer do mojej mamy za miasto. Mam zamiar spędzić u niej cały dzień i może poleżakujemy na kocyku na trawce???
Także życzę Wam miłej niedzieli!
 
dziewczyny ja 1 faze zaczynam od jutra i do was dołanczam :-) zaraz sobie jeszcze suwaczek z waga ustawie. Co do diety to na mnie jakoś działa rewelacyjnie byłam w zeszłym roku zakończyliśmy 2 faze razem z moim mężem a póżniej już tej 3 nie stosowałam ale gotowałam dunkanowskie przepisy plus do tego ryż lub jakaś kasza wszystko bez tłuszcu i wszystrko z warzywami noi jak mieliśmy ochote to robiliśmy jedliśmy słodycze pizze i ine śmieciowe zarcie ale obiady przeażnie dunkanowskie i mój mąz jak schudł to do swojej wagi poprzedniej nie wrócił ja zaszłam w ciąze i mega przytyłam ale już nie zostało tak dużo.
To bardzo mocno trzymam kciuki:-)
Teorii dukanowych komentować nie bede, znam przypadek gdzie dziewczyna nie byla na dukanie,niby "zdrowo"sie odżywiała i tez zle skonczyła :baffled:

Czekam aż Ali wstanie (bo jeszcze spi :szok: ) i jedziemy do tesciow bo M w pracy:-(

Miłej niedzieli
:*
 
dzien dobry dziewczynki!
kasiula, u nas noc duzo lepsza od poprzedniej. Maly zasnal sam w lozeczku o 21, obudzil sie o 24, karmilam na siedzaco i udalo mi sie nie zasnac. zjadl przez 10min, polozylam go do lozeczka i po 10min jak zalapal smoczka znowu zasnal. kolejna pobudka byla przed 4, zjadl szybciutko i znow do lozeczka. obudzil sie jak zwykle o 6, bez placzu, wstalam do niego, jak mnie zobaczyl to sie usmiechnal, wlaczylam karuzelke i mialam 45min, podobnie jak annte na polsen :) pozniej go wzielam do siebie na jedzonko, pojadl chwilke i zasnal jeszcze na godzinke tym razem ze mna :)
ja dzis spalam w sypialni a maz z Malym bo nie chcial go tak drastycznie zostawiac samego :) ale moze juz dzisiaj spedzimy noc razem ;)

moj Stas ma w miare uregulowane pory drzemek w dzien. jak przychodzi jego godzina i zaczyna marudzic to klade go na brzuszek, masuje plecki i zasypia. czasami poplacze a czasami zasnie od razu. w nocy jak jest ciemno i nie ma zadnych atrakcji dookola to zasypia na pleckach, w dzien tylko na brzuszku. wczoraj probowlam go w dzien uspic na pleckach ale pospal tylko pol godzinki i sie obudzil. teraz juz spi godzinke na pleckach w lozeczku. ma dwie takie dlozsze drzemki w ciagu dnia po 1,5-2 godziny i jedna krotsza przed samym kapaniem - 30-45min. i zawsze jest mniej wiecej o tym samym czasie.
jeszcze troche nam brakuje do idealnego zasypiania ale jest naprawde coraz lepiej i mam nadzieje ze niedlugo juz zupelnie sie Maly do tego przyzwyczai.

zmykam troche poogarniac bo dzis maja nas odwiedzic moi rodzice i tesciowie. moze nawet cos upieke :)

milego dnia dziewczynki!
 
reklama
Wczoraj w końcu dotarło do nas nasze nowe autko, więc dzisiaj w ramach próbowania jedziemy nad wodę:) Pierwszy dłuższy wyjazd Mikulka:)
 
Do góry