Dzień dobry dziewczęta.
Ja już na posterunku i jak przystało na klasyczną sowę właśnie skończyłam pisać zaległe opinie korzystając z ciszy w domu. Mąż jeszcze nie zaczął się szykować do pracy a dziecię nie jest przekonane czy czas już wstawać czy jeszcze pospać. Za to ja się przynajmniej z jednym wyrobiłam.
Noc u nas w miarę spokojna, bez dodatkowych atrakcji. Jak nie karmię na leżąco/śpiąco to jakoś lepiej Młoda śpi. Pewnie dlatego, że kontroluję jej jedzenie. No i ja jakoś bardziej wyspana jak nie muszę się kontrolować i mogę swobodnie wiercić się w łóżku.
As- współczuję i mam nadzieję, że Karolinka dzisiaj będzie się już lepiej czuła.
Miłego dzionka wszystkim.