reklama

Maj 2012

reklama
kugela gratuluję!!

czarnula
można termentiolem tyłek posmarować ale jak juz sytuacja beznadziejna i nic nie pomaga, bo to bardzo mocne jest i generalnie lekarze niechetnei daja ale pamietam, ze As używa tylko tego na odparzenia (prawda?)
 
Hej :)

No nie mogę jak tu ostatnio wesoło :-D.

U nas po staremu. Mały nawet grzeczny, dzisiaj zaliczyliśmy długi spacerek. Oczywiście w chuście, bo wózek po paru minutach już parzył w pupsko:baffled:.

Dzisiaj obniżyliśmy małemu łóżeczko, bo skubaniec już zaczyna siadać w nim.
I przy okazji odwróciłam materacyk na grykę (chyba). Nie pamiętam na której stronie był, w ogóle to zapomniałam że trzeba go odwrócić. I właśnie któraś z was, przepraszam też nie pamiętam która:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: mi o tym przypomniała.
O matko a ja dzisiaj też niezły numer odwaliłam. Postawiłam wodę na gazie i poszłam sobie na ten długi spacer:sorry2:. Wracam a teściowa mówi, że mi się trochę woda wygotowała:szok:. Kurcze nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje.

Czarnula tormentiol jest jak najbardziej na odparzenia.

Kugela gratki :)

Ok uciekam bo mały się obudził.
Dobranoc dziewczyny :).
 
to chyba posmaruje nim dupsko Gabrysia bo od tyg ma odparzenie duzo i ono wogole nie schodzi, a smarowalam juz nivea i sudocremem i mu nie pomagaja, mam nadzieje ze to ostatnie jego odparzenie
 
czarnula nam kiedyś tormentiol życie u córci uratował-byłam z nią w PL i dostała strasznej biegunki,przez kilka dni po kilkanaście mega kwaśnych żrących kup,na pupie miała jedną wielką ranę i nie pomagał sudocrem,alantan,linomag,farmaceutka poleciła tormentiol i już na drugi dzień była mega poprawa. No ale to faktycznie tylko w takich skrajnych wypadkach się powinno stosować a nie na lekkie zaczerwienienie.
 
pierwszy raz jestem pierwsza na bb:)
moj synus obudzil sie przed 4 i nie ma zamiaru spac, nie interesuje go ze matka padnieta. Macha sobie swoimi girkami i co jakis czas probuje usiasc ale jeszcze mu nie wychodzi.

tynka a ja ostatnio wstawilam rosol i sobie pojechalam , cale szczescie ze po 15 min mi sie przypomnialo :szok:. Tak samo nie wiem co sie ze mna dzieje, czy to przesilenie jesienne:D

kugela gratulacje , u nas jeszcze nie wyszly zabki.

Milej niedzieli
 
Dzień dobry
U nas powtórka z rozrywki- spanie przy cycu albo wcale. Ja wyspana tylko trochę. Dzisiaj w nocy to już muszę zęby zacisnąć i spróbować z karmieniem na siedząco. Mam pewną obawę, że za szybko obie zasypiamy, Ula wypuszcza cyca i przysypia ale zaraz się budzi i chce znowu jeść. Więc karmimy się na okrągło :sorry2:
 
tynka, aga - ja już chyba ze 4 razy wygotowałam wodę, niemal podpalając dom - teraz jak załączam i mam zamiar wyjść z kuchni to włączam światło mimo, że jest jasno i radio. później jak siedzę w salonie to nie daje mi spokoju, że prąd się marnuje i sobie przypominam:zawstydzona/y: parę razy własnie garnek spaliłam z rosołem i raz z makaronem, ale do zwęglenia..

Olisia, bea - mi się marzy fototapeta w salonie, czarno - biały NY. z tym, że mam w planach zrobienie ścian szarych i ożywię to krwistymi, czerwonymi kanapami - jak mi mąż pozwoli, bo jak na razie wtrąca swoje 3 grosze o burdelu;) i u Ciebie Olisia dobra by była taka fototapeta, ale potrzeba by było tedy jakiś kolorów, ew. można zaszaleć z kolorami właśnie jej.. hmmm, np. 001_fototapeta.jpgfototapeta-Paryż-115478_640x320.jpg

Kugela, Kochanie ja też buczę jak sobie wkręcę rozczulającą misję, dajmy na to... maluchy teraz leżą na macie i się razem bawią, miziają po policzkach i "gadają", a mnie się łzy w oczach pojawiają. Tak, więc nie jesteś wariatką, a po prostu matką, choć czasem granica jest cienka:)

Nutka też się porusza - "mostkując", odpychając się nogami i... jak leży na brzuchu to się czołga:szok::szok: chwilami muszę nad nią siedzieć i wracać ją na matę, po tysiąc razy, bo ma przy tym niezły ubaw:D huśtanie się na czworaka to właśnie początek raczkowania - gratuluję (nie pamiętam której:zawstydzona/y:).

już druga noc - booooska! przez najbliższy czas nie zamierzam narzekać na kilka pobudek na zakorkowanie i karmienie - nie muszę nosić, wozić i nie spać od 2 w nocy. "nie wiecie co macie, póki nie stracicie" - tak, więc mamy niewyspane - może być gorzej - przysięgam!

okresu dalej brak:/ brzuch boli jak właśnie na @:/ poczytałam troszkę na necie i może to być skutek uboczny odstawienia plastrów, ale nie czaruję się zbytnio... powiedziałam wczoraj Miśkowi o obawach, a on - drań jeden - uśmiechnął się i powiedział "poradzimy sobie z trójką". nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać. kupiłabym test ciążowy dla spokoju, ale..:zawstydzona/y: normalnie kasy na niego brak:zawstydzona/y: już jesteśmy pod kreską, a do 30 dłuuuuuga droga. dobrze, że jedzenia i mleka dla Nuty jest dużo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry