Witam mamusie :-)
jezuuu ile Wy napisałyście...:-)
A u nas trochę kiepsko - Amelka znowu mi się pochorowała. Wczoraj pisałam, że niespokojnie śpi a dziś o 6 rano obudziła się z gorączką 38,5 i zielonymi glutkami. :-( Ale się wystraszyłam. Od razu umówiłam się do lekarza - stwierdził jakiegoś wirusa. Amelka cały dzień dzis leżała i spała, dopiero późnym popołudniem się trochę ożywiła, ale cały czas miała stan podgorączkowy. Nie zbijałam jej niczym temperatury, dobrze, że to przesypiała (chociaż pediatra powiedziała żeby zbić...).
Nieee, choroba dziecka jest do d... Ciężko się na to patrzy.
A ja dziś nie poszłam do pracy- mój Ch. wyjechał w poniedzialek w podróż służbową, a babia dojechala dopiero po południu (mieszka 100 km od nas). Także, drugi tydzień w pracy i już urlop i to jeszcze na żądanie

.
Kugela - hehe nie martw się na zapas


jakoś damy radę z 3 tomem

- przepraszam, że się śmieję, ale rozbawiło mnie to Twoje pytanie ( w pozytywnym sensie oczywiście :-);-)). Widzisz, inne mamusie się podzielą książką

;-):-)
A za to Twoje szczucie III tomem powinnaś zostac przełożona przez kolano ;-)

Co do wyobrażeń greya - dla mnie to brunet z brązowymi oczami

bardzo męski, wysoki i dobrze zbudowany
Suzi - ja też nie cierpię czytać na kompie, ale mając do wyboru to lub nic wybrałam czytanie na kompie
Pieszczoszka - moim zdaniem ciemne spodnie (czarne) lub szare
Zanetaa, Pieszczoszka - w ogóle nie mój typ :-);-) ile kobiet, tyle wyobrażeń :-) Pieszczoszka z tym drugim typem to pocisnęłaś , nie ma co

;-)
Joasia, prosze Cię, tylko nie Sheldon



On i Pan Dominujący


Andav - wiem, że nie do mnie pytanie, ale odpowiem - ja mierzyłam zwykłym rtęciowym termometrem, pod paszką - nie wiem dlaczego, ale tylko takiemu ufam. Te wszystkie elektroniczne (ja ma akurat microlife) to dla mnie tylko wskaźniki a nie pomierniki - i dziś się w tym utwierdziłam. Zmierzyłam bezdotykowym i pokazał 37,6 ( w trzech różnych miejscach), ale dla mnie córeczka była zbyt gorąca na taką niską temp. i rtęciowy pokazał 38,5.
Suse - jak super, że Twój mąż tak zrobił... :-) a Twoja córcia super!!
Fiore - chyba specjalnie obejrzę film, żeby zobaczy Twoją bluzkę:-);-) Super, ze tak się załapałaś :-) Pewnie, że się liczy - i to wcale nie "tylko" kelnerka:-)
Anik - mocne kciuki za jutro, zresztą dasz radę - to jest oczywiste:-)
Natalka - ja też jestem rocznik 85 :-)