reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

reklama
Suzi dałaś nam ciężką zagadkę :-) Sama wiesz, że nie jest łatwo odpowiedzieć na Twoje pytanie. Jeżeli w pełni ufasz swojemu ginowi to idź do niego, a jeżeli się wahasz to daruj sobie jedna wizytę u niego i wybierz ta kobitkę. Do swojego gina przyniesiesz najwyżej komplet badań, a jakby się dziwił to jakiś tam pretekst wymyślisz. Dwa razy tego samego badania faktycznie nie ma co robić, bo i tak dowiesz sie tego samego.
 
samo usg nie jest szkodliwe... u mnie problem polegał na tym, ze w 34tc dowiedziałam się, ze urodzę karła i stres z tym zwiazanym spowodował że łożysko przestało pracowac, a Stas otrzymywać pożywienie. Lekarz który mnie operował, miałam cc, stwierdził że moj synek przezył cudem, a lozysko niewydolne było z powodu stresu:( oczywiście Stasiu urodził się zdrowy, ale w 39tc. wazył jedynie niewiele ponad 2kg. Dzis wiem, ze ani aparaturze ani lekarzom nie mozna do konca ufac. i uwierzcie mi, ze nie da sie przygotowac na narodziny chorego dziecka, to po prostu niemozliwe. uwazam ze chore dzieci maja w naszym spoleczenstwie ciezki los, ale jesli rodzice sa odpowiedzialni i kochajacy to ich zycie potrafi być piekne, spojrzmy na naszego kochanego Asika i jego Synka:) poza tym takie badania daja tylko 70 procent pewnosci, wiec niepokoj zostaje do konca...
ja juz znalazłam sie w sytuacji gdy miałam urodzic chore dziecko i choc i tak nie miałam juz wyboru czy usunac ciaze czy nie, poniewaz bylo zbyt pozno to ani przez sekunde nie załowałam ze mam w brzuszku tego lokatorka:) wiem ze teraz nie usunelabym ciazy, bez wzgledu na to jaka by to nie miała byc choroba...walczyłabym o dobre zycie dla mojego maleństwa, mam jednak nadzieje ze nasz Skarb urodzi sie cały i zdrowy:) nie mniej jednak nie neguje tych osob ktore gotowe byłyby ciaze usunąć, poniewaz kazdy z nas ma prawo decydowac o wlasnej przyszlosci, a wychowanie chorego dziecka to wielkie wyzwanie...
 
to lepiej odpuszczę sobie te okna nie ma co ryzykować:tak: będe musiala mojego S do nich zaciągnąć bo tragicznie już wyglądają, umyje je na pewno tylko jak to facet ale lepiej tak niż wcale:)
 
hej
Pewnie mnie nikt nie pamieta,bo ostatnio pisalam jaka bylam w 6 tygodniu.
Mialam troche przejsc ciazowych.Wyladowalam w szpitalu z calodobowymi wymiotami.Prawie sie odwodnilam.Ale juz jest ok.dzidza zdrowa-a to najwazniejsze;-)

Ja tez odradzam mycie okien.:no:

Mi tez lekarz proponowal genetyczne.Ale zrezygnowalam.
Tym bardziej,ze nie daja 100% pewnosci.
A znam przypadki,ze lekarz mowil,ze dziecko bedzie chore a urodzilo sie zdrowe i na odwrot.
 
Witajcie!
Cos sie jakos niespokojnie porobilo i pelno zmartwien oraz gdyban.Glowy do gory dziewczyny,stres jest nam teraz jak najmniej potrzebny.Bedzie dobrze!
Ja bylam dzis w sklepie z mezem,ale jako nie za bardzo mi sie chcialo chodzic i ogladac rozne rzeczy.Jakos nigdy nie lubilam zakupow i chodzenia za nimi.Kupilam za to nowa ksiazeczke dla V,bo uwielbia je...tak jak i ja;-)
Do tego dzis zalozylam spodnie ciazowy,bo juz tylko takie nie cisna mnie w brzuchu,ale za to widze ze schudlam bo mi spadaja z tylka.I tak sie z nimi nameczylam na dworzu-a jak je w domu sciagnelam to mnie maz "objechal",ze znowu mam patyczaki a nie nogi:zawstydzona/y:Ostatnio,jak nie musialam nigdzie wychodzic to tylko w legginsach ganialam po domu i cos mi sie widzi,ze musze sobie jakies cieplejsze kupic,by miec na wyjscie.
Jezeli chodzi o chore nornarodzone dzieci,mam nadzieje ze mnie to nie dotknie,ani zadnej z nas,ale tez nie wiem co bym zrobila.
O ciazy i problemach z V,napisze na zamknietym,jak znajde na to chwile.Moze Wam sie przydac,tak mysle.
Znikam,buzka!
 
Martaik ja juz poczulam motylki pare dni temu i codziennie je czuje i to zawsze w prawie tym samym miejscu.A z V poczulam w 13tyg,i to lekkiego kopniaczka a nie motylki.Ale na razie mi to wystarczy :tak: Jelita tez czuje,wiec wiem ze to nie one powoduja motylkowanie :-p
Dido mam nadzieje,ze teraz sie bedziesz lepiej czula.Uwazaj na siebie kochana!
 
reklama
kuzynka mojego męża w 13tc. usłyszłała że urodzi dziecko z zespołem downa, cała ciąża nerwówki, przygotowania jak pomoc dziecku itd. a przy porodzie okazało sie ze synuś jest zdrowy. ja juz nie wierze w te wszystkie badania.
 
Do góry